Polacy wystartują w S-Hertogenbosch
Turniej Roland Garros oficjalnie dziś dobiegnie końca. Zawody w Paryżu przyniosły kibicom reprezentacji Polski sporo szczęśliwych chwil m.in za sprawą Mai Chwalińskiej. Polka została finalistką zmagań, rozpoczynając z poziomu kwalifikacji. Niestety w finale Mirra Andreeva powstrzymała serię Polki, dzięki czemu wygrała cały turniej.
Roland Garros sfinalizował tegoroczny sezon na nawierzchnie ziemnej. Teraz tenisiści rozpoczną rywalizację na trawię, której zakończeniem będzie Wimbledon. Jednakże najpierw turnieje podprowadzające. Jednym z nich będzie turniej rangi 250 w S-Hertogenbosch.
W Holandii zobaczymy trzech reprezentantów Polski. Turniej męski zasili Kamil Majchrzak oraz Hubert Hurkacz. Damski zaś Magda Linette. Każdy z biało-czerwonych rozpocznie zmagania od pierwszej rundy. Poznaniankę w
S-Hertogenbosch czeka konfrontacje z Kimberly Birrell (WTA 83.). Zwyciężczyni tego pojedynku zmierzy się z Dunką Clarą Tauson (WTA 20.), która gra jako rozstawiona z nr.2 lub 17-letnią dziką kartą – Mią Pohabkovą (WTA 279.)
Na wysoko rozstawionego Kanadyjczyka może trafić Hubert Hurkacz. Jednakże żeby doszło do konfrontacji z Felix Auger-Aliassime, musi odnieść zwycięstwo z Martonem Fucsovicsem. Przypomnijmy, że właśnie od poprzedniej edycji S-Hertogenbosch zaczęła kilkumiesięczna absencja Polaka. W ćwierćfinale turnieju ATP 250 może odbyć się Polskie starcie. A to z tego względu, iż niedaleko w drabince został wylosowany Kamil Majchrzak. Drugi z biało-czerwonych zagra przeciwko Otto Virtanenenowi. Później? Wyzwanie w postaci Zizou Bergsa lub kwalifikanta.








