W Hamburgu zabraknie Mai Chwalińskiej
Problemy zdrowotne biało-czerwonej rozpoczęły się od meczu pierwszej rundy Wimbledonu. Przy piłce meczowej Maja Chwalińska poślizgnęła się, raniąc przy tym staw skokowy. Polce nie udało się zamknąć spotkania, czego efektem był awans Mananchayi Sawangkaew do drugiej rundy zmagań.
Przypuszczano, że powrót Mai Chwalińskiej będzie miał jeszcze przed Toronto. Choć wcześniej pisaliśmy o wycofaniu się z turnieju naszej reprezentantki, sztab zakładał szansę szybszego powrotu niż tysięcznik. Pomimo postępów w leczeniu urazu, biało-czerwonej jednak zabraknie w Hamburgu. Reprezentantka Polski nie weźmie udziału w turnieju WTA 250, aby w pełni wyeliminować towarzyszący ból. Informację przekazał klub BKT Advantage.
Powrót finalistki Roland Garros wydaje się bardzo prawdopodobny na początek sierpnia. Wówczas w Kanadzie rozpocznie się kolejny turniej WTA 1000. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, biało-czerwona przystąpi do zmagań jako rozstawiona z nr. 21. Dla Polki oznaczałoby to grę od drugiej rundy turnieju.








