Diana Sznajder rywalką Chwalińskiej w półfinale
W drugim półfinale górnej drabinki miała miejsce niespodzianka, z której szczególnie dumni są kibice reprezentacji Polski. Bezpośrednio po kolejnym pojedynku kolejna faworytka zawiodła. Aryna Sabalenka pewnie kroczyła po drugi z rzędu finał turnieju wielkoszlemowego w Paryżu. Poprzednio zwycięstwo uniemożliwiła jej Coco Gauff. Jednakże teraz plany pokrzyżowała jej Diana Sznajder.
Rosjanka pokonała w trzech setach liderkę światowego rankingu, odwracając przebieg spotkania. 22-latkę czeka rywalizacja z naszą jedyną pozostałą reprezentantką Polski. Na tym etapie turnieju spodziewano się Igi Świątek, lecz przebieg zawodów w Paryżu zaskoczył wszystkich. W walce o finał stanie Maja Chwalińska.
Liderka rankingu zgasła
Set otwarcia? Bez większej historii. Faworytka do wygrania nie tylko spotkania, ale całego turnieju potrzebowała 48 minut, aby wyjść na prowadzenie w meczu. Aryna Sabalenka wykazywała się konsekwencją swoim ofensywnym stylem gry. Sznajder nie mogła znaleźć recepty na ofensywny styl gry rywalki. Białorusinka przez sześć gemów przejęła kontrolę niemalże we wszystkich odsłonach. Choć Rosjanka ze stanu 1:5 poprawiła swoją sytuację, o zwycięstwie musiała marzyć dopiero w następnej odsłonie.
Bieg spotkania potencjalnie mógł uleć zmianie w ósmym gemie drugiego seta. Rosjanka zagrała najlepszego gema spotkania, wychodząc na prowadzenie 40:0. Jednakże trzy wyrzucone zagrania niejako zaprosiły rywalkę do dalszych zmagań. Frustrowana Sznajder, zagrywając poza kort przegrała piątego gema.
Ponowna szansa pojawiła się niewiele później. Rywalizacja zyskała nowego tchnienia za sprawą udanej akcji, zamykającej dziewiątą odsłonę. Mocna gra zapewniła Rosjance nie tylko odrobinie strat, ale i wyrównanie stanu meczu. W decydującej partii Sabalenka zgasła. Lderka WTA z gema na gema była coraz bardziej frustrowana. To przekładało się na niemoc w grze i masowe popełnianie błędów. Sznajder umiejętnie wykorzystała szansę, nie dając wyżej notowanej wygrać ani gema.
_______________________________
(1) Aryna Sabalenka 1:2 (25) Diana Sznajder | 6:3; 5:7; 0:6








