PÓŁFINAŁ French Open to prawda! Chwalińska pokonuje Rosjankę

Awatar Dawid Kwiatkowski

Życiowy turniej nie dobiega końca! Maja Chawlińska zagra w półfinale French Open po raz pierwszy w zawodowej karierze. Reprezentantka Polski pokonała Annę Kalinskają 7:6[3]; 6:3. 25-latka czeka na lepszą z pary Sabalenka-Sznajder.

Maja Chwalińska w najlepszej czwórce Roland Garros

Zawodniczka czołowej trzydziestki. Druga rakieta Polski. Tegoroczny występ Mai Chwalińskiej zmieni jej życie, a przygoda jeszcze nie dobiega końca. Reprezentantka Polski zagra w półfinale turnieju wielkoszlemowego za sprawą zwycięstwa z Anną Kalisnkają. Do wygrania tego pojedynku zawodniczka z Dąbrowy Górniczej potrzebowała niecałych dwóch godzin. Rosjanka miała dobre momenty, w których zagroziła biało-czerwonej, lecz górą wyszła Polka.

Rywalkę Mai Chwalińskiej może być liderka światowego rankingu. Zaraz po tym spotkaniu rozpocznie się pojedynek między Aryną Sabalenką i Dianą Sznajder. Zwyciężczyni tego starcia zagra z nią o finał tegorocznej edycji paryskiego turnieju.

 

Były kłopoty, ale jest wygrana Polki

Anna Kalinskaja wykazała się determinacją i cierpliwością, przełamując reprezentantkę Polski już w gemie otwarcia. Nasza zawodniczka prowadziła 40:15, lecz Rosjanka doprowadziła do stanu przewagi. Udany return dał jej prowadzenie w pojedynku.

Sytuacja odwróciła się w następnym gemie. Polce udało się zagrać niewygodną piłkę w nogi Rosjanki, co dało jej breakpointa powrotnego. Wykorzystała go od razu za sprawą wyrzuconego forehandu rywalki. Chwalińska wyszła na prowadzenie po mocnym wejściu w kolejnego gema. Trzy niewymuszone błędy rywalki i udany forehand zapewnił Polce gem wygrany na sucho. Kolejne zagranie w aut zapewniło kwalifikantce trzeciego gema z rzędu. Z kolejnymi gemami niżej notowana powiększała przewagę, wykorzystując atuty niekonwencjonalnego stylu gry.

Gdy Chwalińska serwowała, aby wygrać seta wynikiem 6:1, do głosu doszła Rosjanka. Biało-czerwonej nie udało się wykorzystać piłki z pół kortu, co później wykorzystała rywalka. Z minuty na minutę można było wypatrzeć większą pewność uderzeń Kalinksajej. Biało-czerwonej udało się zakończyć serię dopiero, wychodząc na prowadzenie 6:5. Choć dopiero tie-break musiał wyłonić zwyciężczynię została nią Polka.

Parta nr. 2 miała zupełnie inny przebieg od otwierającej spotkanie. Po równym początku reprezentantka Polski ponownie przejęła inicjatywę meczu. Jednakże od piątego gema, panie wzajemnie wymierzały sobie ciosy. Seria przełamań nie satysfakcjonowała Rosjankę, która z początku partii pozwoliła na wygraną trzech gemów z rzędu.

______________________________
(22) Anna Kalinskaja 0:2 Maja Chwalińska | 6:7 [3]; 3:6

Obserwuj portal w mediach społecznościowych