Kamil Majchrzak najlepszy w S-Hertogenbosch
Na taki tydzień czekał przez lata. A wszystko stało się na kortach trawiastych w S-Hertogenbosch. Kamil Majchrzak po raz pierwszy karierze może się określić mianem zwycięzcy turnieju. 76. zawodnik rankingu ATP przeszedł daleką drogę. Przypomnijmy, że w pierwszej rundzie Polak bronił piłki meczowej przeciwko Otto Virtanenowi. Przez ostatnie trzy dni biało-czerwony odniósł trzy zwycięstwa z zawodnikami z TOP 10. W piątek pokonał Fexlia Auger-Aliassime, wczoraj Daniiła Miedwiediewa. Dziś Polak w finale okazał się lepszy od Alexa De Minaura.
Australijczyk w przeszłości pokazywał, że na trawie, zwłaszcza w S-Hertogenbosch radzi sobie bardzo dobrze. Przed dwoma laty obecna szósta rakieta świata triumfowała w tym turnieju. Teraz tenisista musi ustąpić miejsca Majchrzakowi.
Polak bardzo dobrze wszedł w spotkanie, wygrywając pierwszą partię 6:3. Na breaka musiał sobie zapracować, bowiem de Minaur nie dawał za wygraną. Niemniej chęć udowodniła prymu zwyciężyła, co pozwoliło później odskoczyć na 3:0.
Później w grę naszego reprezentanta wkradła się irytacja, którego zarodkiem była rosnąca liczba niewymuszonych błędów. Choć Majchrzak utracił podanie przy pierwszej okazji, zdołał się odegrać. Gdy takie sytuacje powtarzały się kolejno w szóstym i ósmym gemie, nasz zawodnik nie znalazł recepty na odrobienie strat. Rywalizacja zyskała dodatkowych emocji w trzeciej partii, gdzie został wyłoniony zwycięzca.
Szala przechylała się w obie strony po wzajemnych breakach. Jednakże w tie-breaku to biało-czerwony wytrzymał wojnę nerwów. W decydujących wymianach obaj grali pasywnie, aby nie popełnić błędu. Po świetnym początku 4-1, de Minaur wyrównał na 5:5. Dwie ostatnie akcje należały do niżej notowanego. Kamil Majchrzak, dzięki zwycięstwu od poniedziałku poprawi swój życiowy ranking. Polak awansuje na 47. miejsce.
____________________________
Kamil Majchrzak 2:1 (2) Alex de Minaur | 6:3; 2:6; 7:6[5]








