Maja Chwalińska powalczy o ćwierćfinał Roland Garros

Awatar Dawid Kwiatkowski

Pierwszy start na Roland Garros i już życiowy sukces. Maja Chwalińska po przebrnięciu kwalifikacji z każdą kolejną rundą udowadnia, że przeciwko wyżej notowanym również można osiągnąć sukces. Polka awansowała do czwartej rundy, a dziś zagra o ćwierćfinał. Kto będzie jej rywalką?

Czy Maja Chwalińska zagra w najlepszej ósemce Roland Garros?

Reprezentantka Polski z meczu na mecz daje kibicom powodów do dumy. Należy pamiętać, że zanim dla Polki rozpoczęła się zasadnicza faza Roland Garros, musiała przebrnąć kwalifikację. W nich pokonała Alice Rame (WTA 200.), Carole Monnet(WTA 196.) oraz Suzan Lamens (WTA 128.).

Wejście do turnieju głównego w Paryżu po raz pierwszy okazał się tylko przedsmakiem. Ze względu na niski ranking Maja Chwalińska z każdą kolejną rundą rywalizowała z tenisistkami, które plasują się wyżej od niej. Jednakże Polka trafiała na nie byle nazwiska. W pierwszej rundzie mistrzyni olimpijska Qinwen Zheng. Następnie czołówka kobiecego debla – Elise Mertens. A przy okazji ostatniego pojedynku w ramach III rundy Roland Garros była trzecia rakieta świata w singlu – Maria Sakkari.

Dziś około godziny 13:00 Maja Chwalińska zagra o wzmocnienie swojego życiowego sukcesu w postaci ćwierćfinału turnieju Wielkiego Szlema. Z dzisiejszą rywalką biało-czerwona jeszcze nigdy nie grała. Choć zawodniczka plasuje się przy końcu pierwszej setki, podobnie jak Chwalińska zaskoczyła wielu.

 

Rywalką zawodniczka gospodarzy

Diane Parry reprezentujący barwy Francji będzie próbowała stanąć na drodze w kierunku ćwierćfinału Roland Garros. Francuzka jest rok młodsza od Polki i jeszcze nigdy nie wygrała turnieju WTA. Tenisistka najwyżej klasyfikowana była na 48. pozycji w październiku 2024 roku.

Podczas edycji French Open Parry podobnie jak Chwalińska osiągnęła życiowy sukces w najbardziej prestiżowych zmaganiach. Wcześniej były to trzecie rundy każdego z zawodów wielkoszlemowych, zaś pokonanie dwóch z rzędu rozstawionych zawodniczek umożliwiło jej dalszą grę.

Francuzka rozpoczęła grę od pierwszej rundy przeciwko powracającej Annie Kalininie. Ukrainka walczyła do końca, lecz po trzysetowym pojedynku górą wyszła Parry. Przez kolejne etapy 23-latka eliminowała z Roland Garros dwie rozstawione Amerykanki. Niespodziewanie pokonała turniejową 30. – Ann Li oraz sensacyjnie po super tie-breaku pokonała Amandę Anisimovą (WTA 6.).

 

Obserwuj portal w mediach społecznościowych