Maja Chwalińska stawia na odpoczynek
Reprezentantka Polski przez blisko trzy tygodnie rywalizowała na kortach Roland Garros. Drugi turniej wielkoszlemowy zakończył się przegranym finałem z Mirrą Andreevą. Maja Chwalińska przystąpiła do zmagań jako kwalifikantka, a dotrwała do decydującej fazy zawodów. Zainteresowanie wokół tenisistki z Dąbrowy Górniczej wzrasta.
Po życiowym sukcesie zarówno kibice jak i dziennikarze są ciekawi dalszych poczynań biało-czerwonej. Z racji, iż Roland Garros dobiegł końca, rozpoczyna się sezon na trzeciej nawierzchni. Podczas konferencji prasowej Polka została zapytana jakie plany ma grę na trawię. Maja Chwalińska nie kryła zmęczenia grą, jasno stawiając deklarację dotyczącą najbliższych startów. Polka wystąpi wyłącznie na Wimbledonie, ponieważ priorytetem dla niej jest regeneracja po wymagającym okresie.
W kontekście udziału Mai Chwlaińskiej w Wimbledonie pojawia się jeszcze kwestia etapu, od którego zacznie rywalizację. Ranking Polki daje jej udział od fazy głównej z rozstawieniem. Jednakże listy uczestniczek były zamykane przed życiowym osiągnięciem. PZT złożył wniosek, ale na jego rozstrzygnięcie należy jeszcze poczekać. „To byłaby wiadomość stulecia„- tak mówi o potencjalnym otrzymaniu wildcarda.








