Sudden death na start
Takie pojedynki jak Stephena Buntinga i Nielsa Zonnevelda definiują czym jest World Matchplay. Mecz pełen zwrotów akcji wygrał Anglik, lecz debiutujący Holender nie poddał się bez walki. Faworyt po zdobytym przełamaniu w legu otwarcia pewnie utrzymywał swoją pozycję. Z pierwszych dwóch sesji schodził jako zwycięzca odpowiednio, prowadząc 3:2 oraz 6:4. Jednakże z kolejnymi minutami przy tarczy w Blackpool zaczęło się robić coraz bardziej gęsto.
Bunting zdołał odskoczyć na trzylegowe prowadzenie, lecz Zonneveld nie pozwolił na odskok w tak zaawansowanej fazie meczu. Ponadto rozegrał najlepszy okres spotkania, wygrywając cztery legi z rzędu. Pojedynek przewidywał wyłonienie zwycięzcy, który jako pierwszy wygra 10 legów z zachowaniem dwóch przewagi. Jednak na to nie mogli liczyć ani kibice ani zawodnicy. W dogrywce ciosy wymierzali raz jeden raz drugi. Wojnę psychologiczną zwyciężył Bunting, który d16 zamienił na awans. Wynik 13:12.
Zanim jednak odbył się mecz na pełnym dystansie wieczór otworzył Josh Rock, który pewnie pokonał Luke’a Woodhouse’a 10:4. W każdej z sesji reprezentant Irlandii Północnej schodził z dodatnim bilansem. Najbardziej zbliżona była ta premierowa, bowiem rywal tracił zaledwie lega. Jednakże od powrotu na scenę w Winter Gardens wszystko zaczęło się układać pod Rocka. Pierwsze przełamanie na 5:2. Później na siedem i zwieńczenie fragmentu spotkania wygranym legiem na 8:2. Woodhouse nie potrafił znaleźć recepty na poprawę wyniku głównie przez skuteczność przy podwójnych. Cztery lotki na 24 rzuty nie są w stanie dać zwycięstwa.
Faworyci awansują dalej
Pozostałe dwa pojedynki podyktowane były świetnymi występami Anglików. Luke Littler pozbawił szans na awans Niko Springera, eliminując Niemca wynikiem 10:6.
Duże zainteresowanie wzbudzał również występ obrońcy tytułu Luke’a Littlera. Młody Anglik nie zawiódł oczekiwań i pokonał Niko Springera 10:6, notując średnią przekraczającą 109 punktów. Littler od początku kontrolował przebieg meczu i potwierdził, że ponownie należy do głównych kandydatów do triumfu w turnieju. Na zakończenie sesji Nathan Aspinall pokonał Joe Cullena 10:5. „The Asp” rozegrał bardzo solidne spotkanie, kończąc ze średnią 105.32.
Pary drugiej rundy World Matchplay 2026
Wczorajsza sesja poświęcona była górnej drabince tegorocznego turnieju. Spośród czterech zwycięzców utworzyły się dwie pary drugiej rundy, które powalczą o ćwierćfinał zmagań. Pierwszą z nich stworzyli Anglicy. Obrońca tytułu Luke Littler w kolejnym etapie zmierzy się z Nathanem Aspinallem. Drugi duet stworzą Josh Rock oraz Stephen Bunting. W fazie 1/4 zwycięzcy tych pojedynków spotkają się w walce o najlepszą czwórkę. Dziś przy tarczy stanie nasz jedyny reprezentant podczas World Matchplay – Krzysztof Ratajski. Polak zmierzy się z Gianem van Veenem.








