Hubert Hurkacz wraca do zdrowia
Świetny początek z Casperem Ruudem. Wzmacnianie swojej pozycji w turnieju z Sebastianem Ofnerem i Tommym Paulem. A to wszystko zwieńczył uraz odniesiony podczas spotkania z Janem-Lennard Struffem. Hubert Hurkacz może mówić o udanym występie podczas Wimbledonu. Po niepowodzeniach z pierwszej części sezonu Wrocławianin wrócił do lepszej dyspozycji i pewniejszej gry.
Gdyby tylko zdrowie pozwoliło, niewykluczone, że walczyłby przeciwko Jannikowi Sinnerowi o półfinał imprezy. Niestety w pojedynku czwartej rundy przeszkodziło mu zdrowie. Jak sam przyznał reprezentant Polski pod koniec trzeciego seta zaczął odczuwać ból w okolicy brzucha. Problem z czasem narastał, przez co Hurkacz skreczował w decydującej partii. Polak po raz pierwszy zabrał głos w mediach społecznościowych, przyznając wprost co się wydarzyło. Reprezentant Polski przyznał, że podczas spotkania ze Struffem naciągnął mięsień skośny brzucha.








