Chelsea pokonuje Tottenham
Wiadomo nie od dziś, że starcia między drużynami z północnego Londynu generują większe zainteresowanie niż inne spotkania. Zwłaszcza, biorąc pod uwagę potencjalne konsekwencje, które rezultat może przysporzyć. W przedostatniej kolejce spotkały się drużyny Chelsea oraz Tottenhamu. Pojedynek miał zdecydowanie większą wagę dla „Kogutów”, bowiem walczą o utrzymanie.
Zwycięstwo Spurs zapewniłoby im zapewnienie, aczkolwiek ze Stamford Bridge nie udało się wywieźć nawet punktu. Ekipa gospodarzy pokonała Tottenham 2:1. Wynik dla gospodarzy otworzył Enzo Fernandez. Argentyńczyk zaskoczył goalkpierra rywalem strzałem z okolic 30 metrów. Pomimo, iż daleka odległość umożliła Kinskyemu przygotowanie się do obrony, aczkolwiek próba okazała się poza jego zasięgiem. Za ciosem drużyna poszła za sprawą Andrey Santosa.
Napędzeni kontrą piłkarze „The Blues” sfinalizowali ją za sprawą strzału po ziemi z bliskiej odległości. Nadzieję na chociażby remis próbował podtrzymać Richarlison. Na uznanie poza zdobytą bramką kontaktową zasługuje również asysta Pape Matara Sarra, który zgrał piłkę do Brazylijczyka piętką. Wprawdzie do potencjalnego wyrównania pozostał kwadrans, aczkolwiek piłkarz Tottenhamu nie byli w stanie ponownie pokonać Roberta Sancheza.
Wynik dla gości oznacza, iż aby pozostać w Premier League potrzebują zwycięstwa nad Evertonem. Utrzymanie zapewnili im również remis pod warunkiem, że West Ham nie pokona Leeds różnicą trzech goli. Trzeci scenariusz, w którym zarówno „The Hammers” jak i Spurs przegrają pojedynki w ostatniej kolejce, stawiają w lepszym położeniu tych drugich.
_________________
Chelsea 2:1 Tottenham | 18′ Enzo Fernandez; 61′ Andrey Santos; 74′ Richarlison








