Tylko Aston Villa nie strzeliła jeszcze gola
Ubiegłoroczne rozgrywki Premier League piłkarze z Birmingham zakończyli tuż za TOP 5, uzyskując sobie prawo do udziału w Lidze Europy. Na podstawie początku obecnego sezonu z ubiegłorocznej ekipy nie za wiele pozostało. Na inaugurację sezonu Aston Villa zremisował z Newcastle. Po serii dwóch porażek z Brentford i Crystal Palace, podopieczni Unaia Emery’ego ponownie zdobyli zaledwie punkt. Dziś ekipa z Villa Park podzieliła się z punktami z dobrze prosperującym Evertonem.
Pomimo bezbramkowego remisu drużyną, która dyktowała warunki była ekipa z Liverpoolu. Podopieczni Davida Moyesa choć przy piłce byli przez dłuższy czas potrafili zrobić z niej większy użytek niż rywale. Na przestrzeni całego spotkania, Everton zdołał oddać 20 strzałów przy siedmiu próbach gości. Ofensywa gospodarzy próbowała szukać okazji, aby wygrać czwarty mecz z rzędu. Jednakże dzięki interwencjom Emiliano Martineza Aston Villa po raz drugi w sezonie zachowali czyste konto.
Po czterech kolejkach piłkarze z Birmingham plasują się na przed ostatnim miejscu w tabeli z dwoma punktami na koncie. Sama lokata, ale prawdziwa niemoc ofensywna Aston Villi przejawia się w braku zdobyczy bramkowej. W całej lidze tylko drużyna z Matty Cashem w składzie nie zdołała żadnej akcji zamienić na gola.
Terminarz coraz bardziej wymagający
Ekipa z Birmingham od początku sezonu nie potrafiła żadnej akcji zwieńczyć golem, a nieubłaganie zbliżają się rozgrywki pucharowe. W pierwszej kolejce Aston Villa zmierzą się z Bologną na własnym stadionie. Jednak zanim angielski klub wkroczy na arenę międzynarodową czeka go konfrontacja z Brentford w ramach EFL Cup oraz spotkanie piątej kolejki Premier League przeciwko beniaminkowi – Sunderlandowi.
________________
Everton 0:0 Aston Villa








