Komplet ćwierćfinalistek w Charleston. Będzie nowa mistrzyni

Awatar Dawid Kwiatkowski

Turniej WTA rangi 500 w Charleston zbliża się do końca. Z piątku na sobotę poznaliśmy wszystkie półfinalistki turnieju. W najlepszej czwórce znalazły się 3 Amerykanki, ale w gronie najlepszych w tym roku zabraknie obrończyni tytułu.

Collins nie obroni tytułu

Z górnej połówki o finał w Charleston zagrają Jessica Pegula i Jekaterina Aleksandrowa. Amerykanka w ćwierćfinale rozprawiła się ze zwyciężczynią z zeszłego roku – Danielle Collins. Choć początek należał do ubiegłorocznej triumfatorki, kolejne dwie partie powędrowały na konto Peguli. U Collins w meczu ze swoją rodaczką na dobrym poziomie nie funkcjonował serwis. Popełniła 7 podwójnych błędów, z czego 4 z nich w decydującej partii, którą przegrała do zera. Pegula udowodniła, że jest w bardzo dobrej formie. A 35% pierwszego serwisu jeszcze czwartej rakiecie świata pomogło w zwycięstwie. Dla Collins przegrana w ćwierćfinale oznacza utratę 392 punktów i spadek o 10 pozycji w najbliższym notowaniu rankingu WTA

Jedyną półfinalistką spoza USA została Aleksandrowa. Rosjanka po raz trzeci w karierze pokonała Qinwen Zheng. Spotkanie nie potrwało zbyt długo, bo 79 minut. Zheng w pierwszej odsłonie spotkania potrafiła wygrać jednego gema przy własnym podaniu, niwelując straty do stanu 1:5. Aleksandrową to nie wybiło z rytmu i wygrała seta 1:6. Chinka po przerwie w większym stopniu zaznaczyła swoją obecność niż poprzedniej partii, lecz nie na tyle, aby doprowadzić do trzeciego seta. Cała partia rozstrzygnęła się na początku. Zheng przegrała swój pierwszy gem serwisowy. W pozostałych fragmentach meczu panie nie dały się wytrącić z równowagi co oznaczało zwycięstwo Aleksandrowej.

 

Pewna Amerykanka w finale Charleston

W drugim półfinale zmierzą się Amanda Anisimova i Sofia Kenin. Po tym zestawieniu już wiemy, że o tytuł w Charleston z pewnością zagra reprezentantka Stanów Zjednoczonych. Zwyciężczyni Australian Open 2020 pokonała w swoim spotkaniu Annę Kalinskają. Rosjanka rundę wcześniej sprawiła niespodziankę, eliminując Madison Keys.  Jednakże na niezwykle pewną siebie Sofie Kenin nie znalazła już sposobu. Kalinskaja w pierwszym secie pomimo, że została przełamana na początku, potrafiła wyjść z opresji, wychodząc na prowadzenie 3:4.

Amerykanka nie dopuściła do tego, aby rywalka jeszcze bardziej rozwinęła skrzydła. Kenin nie dość, że przerwała serię trzech wygranych gemów z rzędu, to rozpoczęła własną i wygrała pierwszą partie 6:4. W drugiej partii Amerykanka przy własnym serwisie była bezbłędna. Kenin wygrała każdą wymianę, kiedy wprowadzała piłkę do gry za pierwszym razem. Kalinskaja nie znalazła recepty przy returnie, a w dodatku przy własnym została przełamana dwukrotnie. 

Z kolei Anisimova rozegrała dwugodzinne spotkanie z Emmą Navarro. Obie partie przebiegły zupełnie inaczej. W pierwszej tenisistki konsekwentnie trzymały prym serwisu do stanu 4:4. Anisimova w dziewiątym gemie wykorzystała czwartą szasnę i wyszła na prowadzenie 5:4. Navarro nie dała za wygraną i wyrównała.  Rywalka znów postawiła na swoim i ponownie przełamała. Anisimova w ostatnim gemie choć była krok od kolejnej straty podania, wyszła z opresji i obyło się bez rozegrania tiebreak’a.

Tego nie można powiedzieć o drugiej odsłonie meczu. Tenisistki nie potrafiły znaleźć swojego rytmu przy własnym podaniu. Po sześciu gemach był remis 3:3, z czego żaden gem nie został wygrany przez serwującą. Zmieniła to Navarro. Za chwilę Amerykanka po raz pierwszy w meczu wyszła na prowadzenie w meczu z przewagą serwisu. Jednakże Anisimova po raz kolejny dopięła swego przy returnie i druga partię zwieńczył tie-break. A w nim Navarro została zdeklasowana. Potrafiła zdobyć tylko 1 punkt i dwudziestotrzylatka pożegnała się z turniejem. 

___________________________________________

Wyniki ćwierćfinałów w Charleston

(1) Jessica Pegula 2:1 (7) Danielle Collins | 1:6; 6:3; 6:0 
(3) Qinwen Zheng 0:2 (9) Jekaterina Aleksandrowa | 1:6; 4:6 
(8) Amanda Anisimova 2:0 Emma Navarro | 7:5; 7:6[1] 
Sofia Kenin 2:0 (14) Anna Kalinskaja | 6:4; 6:3 

Obserwuj portal w mediach społecznościowych