Knicks dzieli wygrana od mistrzostwa
Poza rozpoczynającym się mundialem ulice Nowego Jorku są naelektryzowanego za sprawą napięcia towarzyszącego na ulicach miasta. Coraz bliżej oficjalnych rozstrzygnięć, gdzie każda porażka niesie za sobą poważniejsze konsekwencje. Z pięciu dotychczas rozegranych gier tylko jedna zakończyła się jednostronnym wynikiem na korzyść New York Knicks. Pozostałe konfrontacje rozstrzygane były w przedziale max 10-punktowym.
Jednakże po piątym widowisku można napisać jedną rzecz, która z pozoru może dać przewagę, gdy będzie ona wymagana. Koszykarze z Nowego Jorku nie przegrają serii na obcym terenie. W najgorszym dla nich scenariuszu odbędzie się siódmy mecz. Ale Knicks będą mieli przewagę własnego parkietu, dzięki dzisiejszej wygranej. Nowojorczycy pokonali San Antonio Spurs 107:106.
Gospodarze zaliczyli niesamowitą pogoń po zwycięstwo, gdyż przyjezdni w pierwszej połowie postawili bardzo trudne warunki. Skuteczność Knicks pozostawiała wiele do życzenia, gdy podopieczni Mitcha Johnsona powiększali swój dorobek. Do szatni San Antonio Spurs schodziło na przerwę z przewagą 27 „oczek”. Po rzucie De’Aarona Foxa wzrosła ona do stanu 81:52.
Od rzutów osobistych uzyskanych na niesportowy faul rozpoczęła się pogoń Knicks. Koszykarze odrobili różnicę 29 punktów i jak się okazało w ostatniej akcji meczu z nawiązką. Bohaterskimi wyczynami wykazał się Ogugua Anunoby. Brytyjczyk w kontrze Spurs zablokował rzut Foxa, który mógł podwyższyć przewagę przyjezdnych do trzech punktów (105:108). Następnie przy niecelnej próbie Jalena Brunsona zza łuku znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie, podbijając piłkę w stronę kosza.
W ramach piątego meczu na parkiecie zameldował się ponownie Jeremy Sochań. Polak nie zdobył żadnych punktów, ale jego czas był dłuższy niżeli przy ostatniej rywalizacji obu zespołów. Na parkiecie koszykarz spędził trzy minuty, oddając jeden niecelny rzut. Pełne statystyki dostępne na oficjalnej stronie NBA. Teraz koszykarze z San Antonio, aby pozostać w serii muszą zwyciężyć dwa nadchodzące spotkania. Każda porażka skazuje ich na niepowodzenie i pożegnanie się z marzeniami sięgnięcia po pierścienie.
________________________________
New York Knicks 107:106 San Antonio Spurs | 22:41; 27:35; 26:14; 32:16








