World Cup of Darts trafia do Anglii
Czy istnieje lepsze połączenie niż numer jeden na świecie i numer dwa? W tym roku żadna ekipa nie zdołała zatrzymać reprezentacji Anglii. Choć w poprzedniej edycji World Cup of Darts Luke Humphries i Luke Littler zostali pokonani przez Niemców, teraz wyszli zwycięsko z każdego starcia. Z racji wysokiego rozstawienia Anglicy zaczynali turniej od drugiej rundy. Cztery nacje miały okazję, aby sprawić sensację, lecz żadnej się nie udało.
Warunki postawili Hiszpanie, którzy pomimo przegranej 5:8 uzyskali lepsze statystyki. Jeszcze trudniej było w starciu z Walią. Humphries i Littler rozegrali w ćwierćfinale mecz na pełnym dystansie. W fazie pucharowej najgorzej poradzili sobie Szkoci, na których było stać jedynie wygrać trzy legi.
Mecz o tytuł to pojedynek z Holendrami. Michael van Gerwen i Gian van Veen również zdołali poprawić swój wynik po porażce w półfinale z Walijczykami. Jednakże zdobycie pełnej puli było za dużym wyzwaniem. Anglicy wygrali World Cup of Darts przede wszystkim za sprawą zdecydowanie lepszej gry na dystansie. Littler i Humphries wypracowali sobie ponad dwukrotną ilość okazji na zakończenie lega.
Wyżej rozstawieni uzyskali wynik 104.77, a Holendrzy zagrali na poziomie 98.30. Przez całe spotkanie Holendrzy stracili serwis trzykrotnie. Najbardziej dotkliwa była środkowa faza meczu. Od stanu 1:2 Anglicy doprowadzili do wyniku 6:3. Gdy przewaga zyskała na mocy, mistrzowie musieli jedynie utrzymać wynik, co im się udało.








