W Cincinnati pozostała tylko Iga Świątek
Ostatnia ćwiartka trwającego tysięcznika opiewała w sporą jak naszą narodowość ilość Polek na etapie trzeciej rundy. Dwóch z pań zabrakło jednej wygranej, abyśmy byli świadkami polskiego pojedynku w Cincinnati. Niestety zarówno Maja Chwalińska jak i Magdalena Fręch musiały uznać wyższość zawodniczek ze wschodu.
Finalistka turnieju Roland Garros po walce i przerywanym – kilkukrotnie pojedynku przez deszcz – pojedynku przegrała z Dianą Sznajder. Rosjanka potrzebowała dwóch setów, aby odgryźć się za porażkę w ćwierćfinale paryskiego turnieju.
Magdalena Fręch również zmusiła przeciwniczkę do wysiłku, pomimo przegranej w niepełnym dystansie meczu. Po drugiej stronie siatki jednak nie stała byle zawodniczka, a Elena Rybakina. Wiceliderka WTA grała z Polką po raz czwarty i pozostawia nienaruszony bezpośredni bilans.
Teraz Diana Sznajder i Kazaszka spotkają się w IV rundzie w Cincinnati. Zawodniczki spotkały się już w tym sezonie w Stuttgarcie. Trawa okazała się przystępniejszą nawierzchnią dla Rybakiny. Zwyciężczyni jutrzejszego pojedynku może zostać potencjalną rywalką Igi Świątek. Jeżeli scenariusz ma stać się rzeczywistością, Raszynianka potrzebuje zwycięstwa z Diane Parry.









