PSG z kontrolą przez całe spotkanie
Obrońcy tytułu sprzed roku do pierwszego spotkania ćwierćfinałowego przystępowali z dorobkiem czterech zwycięstw z rzędu. Serię zainaugurowały mecze z Chelsea w poprzednim etapie rozgrywek, gdzie PSG wygrywało odpowiednio 5:2 i 3:0. Cztery dni później podopieczni Luisa Enrique zdominowali pojedynek z Niceą, a w ostatnim spotkaniu pokonali Toulouse 3:1.
Liverpool nie może mówić o udanym okresie, bowiem od przypieczętowania awansu do 1/4 Ligi Mistrzów, The Reds nie wygrali jeszcze nic. Po przegranym ćwierćfinale FA Cup podopieczni Arne Slota nie pokazali się również z właściwej strony w starciu z PSG. Mistrzowie Anglii zostali stłamszeni przez francuski klub niemalże w każdym aspekcie. O ofensywnej bierności świadczy przede wszystkim fakt zaledwie trzech oddanych strzałów, przy czym żaden z nich nie był celny. Takich prób po stronie piłkarzy Enrique było 18, włącznie z sześcioma próbami w światło bramki.
Najważniejsze dwie wykończyli Desire Doue i Khvicha Kvaratskhelia. Francuz już w pierwszym kwadransie dał prowadzenie gospodarzom. Defensywa The Reds licznie pilnowała napastnika. Jednak ten i tak znalazł wystarczająco miejsca, aby oddać strzał z dystansu, który wylądował w siatce tuż nad poprzeczką. Przy udziale drugiego gola Joao Neves wykorzystał lukę w linii defensywnej, kierując piłkę do Gruzina. Gdy Kvaratskhelia zabawił się z obroną Liverpoolu, mijając przy tym goalkippera ósmy gol w rozgrywkach stał się formalnością.
Hiszpański pojedynek dla Atletico
W bezpośredniej konfrontacji obu najmocniejszych lig, faza 1/8 finału zakończyła się pomyślnie dla zespołów z La Liga. FC Barcelona pomyślnie zakończyła dwumecz z Newcastle. Piłkarze Diego Simeone zaś wyeliminowali Tottenham, pomimo porażki w rewanżu.
Przy ostatnich dwóch hiszpańskich spotkań górą wyszła Duma Katalonii. Bliżej mistrzostwa ligi również są podopieczni Hansiego Flicka. Jednakże na ćwierćfinał Ligi Mistrzów lepiej wyszła przygotowana czwarta siła La Ligi. Problemy FC Barcelony rozpoczęły się pod koniec pierwszej połowy. Powstrzymywany przy kontrze Juliano Simeone został faulowany przez Pau Cubarsiego. Po analizie sędzia przyznał 19-latkowi czerwoną kartkę. Grę w osłabieniu błyskawicznie wykorzystał Julian Alvarez. Argentyńczyk strzałem w prawy górny róg z rzutu wolnego dał prowadzenie swojej ekipie.
Po przerwie przykład z oponenta chciał wziąć Marcus Rashford. Jednak na posterunku stał bramkarz Atletico Juan Musso. Pomimo osłabienia Duma Katalonii nie chciała się sprowadzić do defensywy, ryzykując bramką z kontry. Wprawdzie podopieczni Simeone nie wykorzystali żadnego kontrataku, ale na powiększenie przewagi znaleźli inny sposób. Alexander Sorloth wzorowo odegrał rolę zmiennika. Po dośrodkowaniu Matteo Ruggeriego Norweg strzałem z bliskiej odległości zapewnił drugą bramkę gościom.
_____________________
FC Barcelona 0:2 Atl. Madryt | 45′ Julian Alvarez; 70′ Alexander Sorloth
PSG 2:0 Liverpool | 11′ Desire Doue; 65′ Khvicha Kvaratskhelia







