Podsumowanie ćwierćfinałów FA Cup

Awatar Bartłomiej Szerega

W miniony weekend miały miejsce pucharowe mecze 1/4 finału angielskiego FA Cup. Nie obyło się bez niespodzianek, oraz szokujących wyników. Jak zakończyły się ćwierćfinały rozgrywek?

Szokująca porażka Liverpoolu w FA Cup

Można było spodziewać się, że obywatele, którzy 2 tygodnie temu sięgnęli po Carabo Cup będą dominować również to spotkanie. Tymczasem początek należał do ekipy Arne Slota. W ciągu pierwszych trzydziestu minut okazję zmarnowali kolejno Mohamed Salah i Hugo Ekitike. Zemściło się to w 37 minucie, kiedy po nieudanym wejściu Virgila Van dijka arbiter podyktował jedenastkę. Rzut karny pewnie wykorzystał Erling Haaland pokonując Mamardashviliego po raz pierwszy. W doliczonym czasie pierwszej połowy Norweg podwyższył wynik strzałem głową

Już na starcie drugiej części spotkania Antoine Semenyo wykorzystał podanie Ryana Cherkiego pokonując gruzińskiego golkipera po raz trzeci. Siedem minut później, kolejną bramkę dołożył Erling Haaland, zdobywając tym samym hat-tricka. To już 33 bramka Norwega w trwającym sezonie. Ustanowiony przez niego wynik 4:0 sprawił, iż „The Reds” boleśnie odpadli z rozgrywek FA Cup, co jest ich 15 porażką w sezonie.

 

Niespodziewane zwycięstwo Southampton

Oczywistym faworytem tego spotkania byli „Kanonierzy”, którzy są obecnie liderami Premier League. Southampton, mimo fenomenalnej obecnie formy zajmuje dopiero siódme miejsce w Championship. Niespodzianką było więc, gdy to piłkarze Tondy Eckerta wyszli na prowadzenie w tym meczu. Stało się tak za sprawą Rossa Stuarta, który w 35 minucie pokonał bramkarza Arsenalu. Ekipa z Londynu nie zamierzała się jednak poddać, i oddawała ogrom strzałów na bramkę Daniela Peretza.

Wyrównanie przyszło jednak dopiero w 68 minucie, kiedy Viktor Gyokeres wykorzystał podanie Kai’a Havertza pokonując bramkarza „Świętych”. W 85 minucie Shea Charles wykorzystał dezorientację defensywy Arsenalu i wykorzystał krótkie podanie Toma Fellowsa ustanawiając wynik spotkania na 2:1. Wynik ten odbiera kibicom „Kanonierów” marzenie o potrójnej koronie, oraz o wygraniu FA Cup po raz pierwszy od sezonu 19/20.

 

Chelsea dopełnia formalności

Podopieczni Liama Roseniora zmierzyli się w minioną sobotę z trzecioligowym Port Vale. W przeciwieństwie do Arsenalu nie sprawili zawodu swoim kibicom. Chelsea rozgromiło przyjezdnych aż 7:0, a każdą bramkę dla „The Blues” zdobył inny zawodnik. Na listę strzelców w pierwszej połowie wpisali się Jorrel Hato oraz Joao Pedro, zaś jedna bramka była trafieniem samobójczym.

W drugiej części spotkania gole strzelali Tosin Aderabioyo, Andrey Santos, Estevao oraz Garnacho. Było to pierwsze czyste konto ekipy z Londynu od 13 lutego, kiedy to również w FA Cup pokonali Hull City. Kibice Chelsea mogą mieć nadzieję, iż wysoka wygrana podniesie morale będącej w ewidentnym kryzysie drużyny.

 

Nieudany powrót West Hamu

Zarówno ekipa Ledds jak i „The Hammers” walczą w tym sezonie o utrzymanie się w Premier League. Szala przechyliła się  na stronę gości, gdy pomocnik Leeds – Ao Tanaka wyprowadził drużynę na prowadzenie. Przez dłuższy czas gra ustabilizowała się. Oprócz niepodyktowanej jedenastki po upadku Antonego Stacha w polu karnym, próżno było szukać ciekawszych momentów.

Dopiero w 75 minucie jedenastkę wykorzystał Dominic Calvert-Lewin, podwyższając tym samym prowadzenie swojej drużyny. Prawie do końca meczu „Pawie” wzmocnić przewagę. Jednak w doliczonym czasie doszło do niespodzianki. Kibice West Hamu tłumnie opuszczali już stadion, lecz w 93 minucie bramkę na 2:1 strzelił Mateus Fernandes. Choć wydawało się, że to jedynie gol na otarcie łez, podopieczni Nuno Espirito Santo zdołali wyrównać – w 96 minucie po dośrodkowaniu Adama Traore akcję wykończył Axel Disasi.

Rzutem na taśmę piłkarze doprowadzlil do dogrywki. Już na samym jej początku Taty Castellanos wpakował piłkę do siatki. Jednak analiza VAR wykazała, że Argentyńczyk był na spalonym. Wynik nie uległ zmianie, więc o awansie musiały zadecydować rzuty karne. Te zakończyły się rezultatem sprzyjającym Leeds, które zameldowało się w półfinale FA Cup.

______________________________
Manchester City 4:0 Liverpool |  39′, 45+2′, 57′ Erling Haaland; 50′ Antoine Semenyo
Arsenal 1:2 Southampton | 35′ Ross Stewart; 68′ Viktor Gyokeres; 85′ Shea Charles
Chelsea 7:0 Port Vale  | 2′ Jorrel Hato; 25′ Joao Pedro; 43′ Jordan Lawrence-Gabriel [b.sam]; 57′ Tosin Adarabioyo; 69′ Andrey Santos 82′ Estevao; 90+2′ Alejandro Garnacho
West Ham United 2:2 (2:4 K) Leeds United | 26′ Ao Tanaka; 75′ Dominic Calvert-Lewin; 90+3′ Mateus Fernandes; 90+6′ Alex Disasi

Obserwuj portal w mediach społecznościowych