Czas Kazaszki nadchodzi? Elena Rybakina może zostać liderką WTA

Awatar Dawid Kwiatkowski

Niespodziewana porażka Aryny Sabalenki sprawi, że na szczycie dojdzie do zmian? Elena Rybakina po turnieju w Cincinnati może zostać po raz pierwszy w karierze pierwszą rakietą świata. Co musi zrobić Kazaszka, aby dopiąć swego?

Elena Rybakina jest o dwa kroki od szczytu WTA

Dotychczas turniej w Cincinnati układa się idealnie dla wiceliderki rankingu. Elena Rybakina przed rozpoczęciem ostatniego tysięcznika przed US Open traciła do Aryny Sabalenki 354 punkty. Białorusinka w obecnym notowaniu ma ich 8760, a Kazaszka 8316.

27-latka w Ohio ma na koncie trzy zwycięstwa. Wszystkie w dwóch setach – Taylor Townsend, Magdaleną Fręch oraz Dianą Sznajder. Za sprawą tego ostatniego awansowała do ćwierćfinału imprezy. Tenisistka w poprzedniej edycji również była w 1/4 finału imprezy, zatem niczego nie straci a może jeszcze zyskać. Poza kolejnymi punktami w rankingu stawka stała się jeszcze wyższa.

Aryna Sabalenka w czwartek nad ranem sensacyjnie odpadła w 1/8 finału. Pogromczynią Białorusinki została reprezentantka Czech – Sara Bejlek. Otwiera to drodze Kazaszce, aby myśleć o detronizacji rywalki tuż przed US Open. Żeby myśleć o zmianie na szczycie po turnieju w Cincinnati Elena Rybakina musi wygrać dwa spotkania. Nie wygranie zawodów a sam awans do finału zapewni jej pierwszą pozycję w następnym notowaniu. W przypadku porażki w finale Kazaszka zostanie nową liderką WTA… o punkt.

Jeżeli jednak Rybakina sięgnie po pełną pulę, jej przewag wzrośnie do 351 „oczek”. Jednakże przed tenisistką niełatwe zadanie. Myśleć o wskoczeniu na pierwsze miejsce Kazaszka może, gdy pokona jutro Igę Świątek. W poprzednim tygodniu Polka pokonała wiceliderkę i wygrała turniej WTA 1000 w Toronto. Nawet gdy tenisistka awansuje do półfinału, determinujący pojedynek odbędzie z Amerykanką – Jessicą Pegulą lub Amandą Anisimovą.