Krzysztof Ratajski rozstawiony podczas ET 10
Wygląda na to, że zmagania w Leverkusen nie zakończą się dla Polaka w pierwszej rundzie. A to dlatego, ponieważ biało-czerwonego w niej nie będzie. Za sprawą wycofania się wyżej notowanych zawodników skorzystał na tym Krzysztof Ratajski.
W najbliższy weekend dziesiąte już zawody European Tour zawitają do Leverkusen. Zawodnicy nierozstawieni rozpoczynają swoją walkę o awans od piątku. Pozostała czołówka dołącza do rywalizacji w sobotę. I w przypadku nadchodzącego turnieju ta sytuacja będzie się tyczyć naszego reprezentanta. Wszystko za sprawą wycofania się z rywalizacji Luke’a Woodhouse’a, Gerwyna Price’a i Damona Hety. Polak wskoczył do czołowej szesnastki turnieju, dzięki czemu zacznie rywalizację od drugiej rundy.
Warto zaznaczyć, że w ramach European Touru w Leverkusen do gry stanie również Sebastian Białecki. Polak skutecznie przebrnął kwalifikacje, zdobywając okazję na kolejne wzmocnienie finansowe. Wyniki losowania, a co za tym idzie rywali naszych zawodników poznamy jutro.








