Tegoroczny Players Championship skończył się przedcwcześnie
Jak przed kilka tygodni kibice darta mogli się przyzwyczaić, wśród uczestników tego typu turniejów pojawiło się czterech Polaków. Dziś w Leicester wystąpili Krzysztof Ratajski, Sebastian Białecki, Filip Bereza i Tytus Kanik. Do najdalszego etapu dotarł tegoroczny mistrz Polski. Ratajski pożegnał się z rywalizacją na etapie trzeciej rundy.
We dwóch wcześniejszych pojedynkach pokonał Jurjena van der Velde oraz Arno Merka. Dziś Polaka wyeliminował Mike De Decket, który rozstrzygnął pojedynek na pełnym dystansie. Rundę wcześniej odpadł Białecki 22-latek w pierwszej rundzie pokonał Holendra Kuivenhovena, a w drugiej musiał uznać wyższość Christiana Kista. Na samym początku zaś pożegnali się Bereza i Kanik. Polacy przegrywali odpowiednio z Cristo Reyesem i Kimem Huybrechtsem.
Sebastian Białecki musi jutro wygrać, aby zagrać World Matchplay
Rankingi drugiej najważniejszej darterskiej imprezy zamykają się jutro. W World Matchplay niezmiennie zagra 32 zawodników. Stawka podzielona będzie na zawodników rozstawionych i nierozstawionych. Pierwszą grupę stanowi szesnastu czołowych zawodników PDC. Natomiast drugą połowę to najwyżej notowani zawodnicy z cyklu protour, którzy są poza TOP 16.
Zdecydowana większość miejsc jest już zajęta. Wśród pewnych gry w Blackpool jest jeden reprezentant Polski – Krzysztof Ratajski. „The Polish Eagle” w drugim z rankingów jest piąty. Dzisiejsze zmagania były istotne w kontekście walki o ostatnie miejsce dla drugiego z naszych reprezentantów. Sebastian Białecki wprawdzie ma jeszcze matematyczne szanse, aby awansować do obsady turnieju. Warunek jest jeden – triumf jutro. Ten zapewni Łodzianinowi 15 000 do rankingu, dzięki czemu może wyprzedzić Daryla Gurneya i Damona Hetę.
Tabela przed ostatnimi zawodami Players Championship









