Serena Williams odpada z Wimbledonu
Wielki powrót na turniej wielkoszlemowy nie zakończył się tak jak legendarna tenisistka by sobie to wymarzyła. Serena Williams trafiła do Wimbledonu za sprawą dzikiej karty przyznanej przez organizatorów. Tenisistka w poprzednim miesiącu ogłosiła powrót do touru, aczkolwiek obserwować można ją było wyłącznie w deblu. Z trzech spotkań wygrała tylko jedno wraz z Leylah Fernandez na kortach w Queen’s.
Wtorkowym wieczorem Serena Williams rozegrała pierwsze spotkanie w singlu od czterech lat. Przydzieloną rywalką Amerykance została Maya Joint. Australijka w tym sezonie zdecydowaną większość meczów przegrywa. Jednakże dyspozycja jaką przygotowała na Wimbledon okazała się wystarczająca na zwycięstwo. 20-latka pokonała utytułowaną mistrzynię wielkoszlemową, wygrywając dopiero po raz czwarty.
Triumf nie przyszedł Joint łatwo, ponieważ dopiero po blisko dwóch i pół godzinach. Choć przez pierwszego seta gra układała się w pełni dla Australijki, później Williams potrafiła odrabiać straty. Po wygranym tie-breaku Amerykanka zdołała przełamać Joint i wyjść na prowadzenie 2:1. Rywalka nie dała za wygraną i serią pięciu gemów z rzędu w znaczący sposób przybliżyła się do zwycięstwa. Cel zrealizowała chwilę później, kiedy swoje podanie zamieniła na awans do kolejnej rundy.
Amerykankę po eliminacji z gry pojedynczej czeka gra w grze podwójnej w parze z starszą siostrą Venus. Ich przeciwniczkami będą Camila Osorio i Solana Sierra.
Maya Joint potencjalną rywalką Igi Świątek
W drabince turniejowej mecz z udziałem reprezentantki Australii i Stanów Zjednoczonych jest w pobliżu naszej reprezentantki. Iga Świątek w pierwszej rundzie również w trzech setach pokonała Taylor Townsend. Teraz Raszynianka zmierzy się z Czeszką Karoliną Pliskovą, która odprawiła z turnieju Terezę Valentovą.
Mayę Joint czeka walka o trzecią rundę z Alexandrą Ealą. Jeżeli obie zawodniczki wyjdą zwycięsko z jutrzejszych zmagań, w trzeciej rundzie zmierza się przeciwko sobie.








