Zwrot akcji w Innsbrucku. Wąsek zdyskwalifikowany

Awatar Dawid Kwiatkowski

Choć pierwotnie Paweł Wąsek uzyskał prawo do udziału w jutrzejszym konkursie, Polak nie wystąpi w Insbrucku. Dlaczego naszego zawodnika zabraknie na skoczni?

Paweł Wąsek został zdyskwalifikowany

Reprezentant Polski jak wszyscy pozostali Polacy przystąpili do rywalizacji o konkurs główny. Wszyscy biało-czerwoni uzyskali w kwalifikacjach wystarczającą odległość, aby móc zawalczyć w pierwszej serii. Paweł Wąsek skokiem na 117 metr znalazł się na 36. miejscu. Jego rywalem miał zostać Ilja Mizernykh. Jednakże po zawodach okazało się, że Polak został zdyskwalifikowany. Powodem frustrującej decyzji okazał się być smar. Podczas kontroli osoby odpowiedzialne wypatrzyły obecność fluoru w smarze nart, co automatycznie wpływa na dyskwalifikację. Zamieszanie i wyniki skomentował szkoleniowiec kadry A – Maciej Maciusiak.

 

Jesteśmy zaskoczeni, bo takich smarów nie posiadamy od bardzo dawna. Mamy nawet zakaz kupowania. A z pomiaru wychodzi, że fluoru musiało być go dużo i to nie były śladowe ilości. Najbardziej szkoda w tym Pawła Wąska. Przynieśliśmy smar do sprawdzenia, chcemy wyjaśnić sytuację i sprawdzić innych zawodników. Bo w Ga-Pa też do używaliśmy i nie było problemów.Maciej Maciusiak o dyskwalifikacji Wąska

 

Wąsek po dyskwalifikacji umożliwił występ Killianowi Peierowi, który pierwotnie był 51. Każdy skoczek, będący pod Polakiem zaliczy awans o jedną lokatę, co przełoży się na zmianę par. To odczuje Dawid Kubacki. Reprezentant Polski miał zmierzyć się Ryoyu Kobayashim, a po dyskwalifikacji naszego zawodnika jego rywalem zostanie Rok Oblak.

Obserwuj portal w mediach społecznościowych