Skład WTA Finals zapełniony
Do ostatnich dni nie było do końca wiadomo, która zawodniczka jako ostatnia zajmie szeregi tegorocznego turnieju mistrzyń. Elena Rybakina w Tokio walczyło o to, aby zająć miejsce plasującej się ósmym miejscu Mirry Andreevej. Kazaszka po awansie do najlepszej czwórki turnieju WTA 500 osiągnęła swój cel i wraz z innymi tenisistkami zaprezentuje się podczas WTA Finals.
Wraz z reprezentantką Kazachstanu zobaczymy: Arynę Sabalenkę, Igę Świątek, Jasmine Poalini oraz cztery Amerykanki. Do gry w Arabii Saudyjskiej zakwalifikowały się: Coco Gauff, Amanda Anisimova, Madison Keys i Jessica Pegula. Turniej w Rijadzie rozpocznie się 1. listopada i potrwa siedem dni.
Jakie jest doświadczenie zawodniczek w turnieju mistrzyń?
Z ośmiu uczestniczek tegorocznego WTA Finals tylko dwóm udało się zakończyć zmagania z trofeum. Do rywalizacji jako obrończyni tytułu stanie Coco Gauff. Zwyciężczyni Rolanda Garrosa zaprezentuje się w zawodach po raz czwarty, ale najlepsze wspomnienia ma z zeszłego roku. Wówczas po wygranej z Qinwen Zheng mogła została mistrzynią WTA Finals.
Rok przed Amerykanką zwycięstwo odniosła jej rodaczka – Jessica Pegula. Pomimo, iż jej przygoda rozpoczynała się w 2021 roku jako zawodniczka rezerwowa, dwa lata później po zwycięstwie nad Igą Świątek była najlepsza. Dla Peguli nadchodzące zmagania będą czwartymi w karierze.
Pozostałe tenisistki nie zaznały jeszcze smaku zwycięstwa w WTA Finals. Dwie tenisistki wezmą udział po raz piąty. Aryna Sabalenka oraz Iga Świątek pomimo wcześniejszych prób, nie były w stanie wygrać decydujących starć. Białorusinka musiała uznać wyższość Caroline Garcii w 2022 roku, zaś Polka rok później przegrała z Pegulą.
Amanda Anisimova do tegorocznego WTA Finals przystąpi jako debiutantka. Dla dwukrotnej finalistki turniejów wielkoszlemowych będzie to pierwsza okazja na zmierzeniu się w zupełnie innym turnieju niż wszystkie.
Pozostałe trzy zawodniczki pomimo udziałów, ani razu nie przebrnęły faz grupowych. Madison Keys pomimo największego tenisowego doświadczenia w turnieju mistrzyń zagra po raz drugi. Amerykanka m.in po zwycięstwie w Australian Open powróciła do najlepszej ósemki sezonu po niemalże dekadzie. Ostatni raz tenisistkę widzieliśmy w 2016 roku.
Jasmine Paolini po rewelacyjnym poprzednim sezonie, w tym roku poszła za ciosem awansując do WTA Finals po raz drugi. W przypadku świeżo Rybakina, która rzutem na taśmę awansowała do turnieju najbliższe zmagania będą trzecimi w karierze.







