Zheng opada z Dubaju
Jako pierwsza dziś z turniejem pożegnała się Qinwen Zheng. Ósma rakieta świata została wyeliminowana przez Amerykankę Peyton Stearns. Chinka rozpoczęła spotkanie od zwycięstwa w pierwszej partii, ale przeciwniczka zdołała odwrócić losy meczu i po 2,5 godziny gry schodziła z kortu z podniesioną głową. Zheng nie notuje w ostatnim czasie dobrych wyników. W ostatnich trzech turniejach najdalej dochodziła do drugiej rundy. Podczas Australian Open sensacyjnie została pokonana przez Laurę Siegemenud. W poprzednim tygodniu Chinka podobnie jak dziś przegrała w pierwszej rundzie z Ons Jabeur. Szansa na poprawę formy Qinwen będzie miała w Indian Wells.
Paolini nie obroni tytułu
Triumfatorka sprzed roku nie wzniesie trofeum drugi raz z rzędu. Jasmine Paolini przegrała z Sofią Kenin 4:6; 0:6. Dziś Włoszka nie była sobą na korcie. A to ze względu m.in na problemy zdrowotne. Paolini na początku drugiej partii podkręciła staw skokowy. Choć Włoszka próbowała do samego końca walczyć z bólem, dogrywając całe spotkanie nic z tego dobrego nie wyszło. Uraz bardzo ograniczał Paolini i tenisistka musiała się pożegnać z turniejem, który przed rokiem wygrywała. Włoszka tą porażką utraciła 880 punktów w światowym rankingu i z pewnością spadnie o dwie pozycje w najbliższym notowaniu.
Sabalenka nie powiększy znacznie przewagi
W Dubaju już więcej nie zagra również Aryna Sabalenka. Przegrana Białorusinki była największą sensacją dzisiejszych zmagań. Liderka światowego rankingu musiała uznać wyższość 22-letniej Clary Tauson. Sabalenka podobnie jak Zheng w drugim turnieju z rzędu nie przechodzi etapu trzeciej rundy. W Dosze po zażartej rywalizacji Białorusinkę ograła Jekaterina Aleksandrowa. Dziś tylu emocji nie było. Dunka potrzebowała mniej niż 90 minut, oddając Białorusince 5 gemów.
Dwa mecze jednego dnia w Dubaju
Dzień niespodzianek zakończyła porażka Emmy Navarro. Amerykanka również poległa w trzeciej rundzie z niżej notowaną rywalką. Zawodniczka z Nowego Jorku stała się jedną z „pokrzywdzonych” przez wczorajsze warunki pogodowe, ponieważ dziś musiała rozegrać 2 mecze. Co prawda dzień rozpoczęła od zwycięstwa. Navarro w trzech setach 7:6[6]; 2:6; 6:3 pokonała Belindę Bencić i mogła przystąpić do późniejszej batalii o ćwierćfinał. W sesji wieczornej rywalką okazała się tenisistka, który lubi grać w Dubaju. Sorana Cirstea rok temu dotarła do półfinału, a w tym zakończy rywalizację co najmniej na etapie ćwierćfinałów. Rumunka potrzebowała trzech godzin, ale ostatecznie pokonała Navarro, eliminując tenisistkę z czołowej dziesiątki.







