Włoszki zdobywają złoto
Po wybitnym półfinale z reprezentacją Brazylii, siatkarki Julio Velasco ponownie pokazały się z kapitalnej strony. Decydująca faza turnieju wielkim faworytkom dała się mocno we znaki. Jednakże Włoszki dziś pokazały dlaczego wszelkie predykcje do złota wskazywały właśnie na nie.
Na emocję w Bangkoku nie trzeba było długo czekać. Od samego początku siatkarki zaserwowały wiele emocjonujących wymian, których kończenie wielokrotnie wiązało się rozgrywaniem akcji na kilka frontów. Zawodniczki obu drużyn wzbiły się na wyżyny swoich możliwości, rozgrywając pięciosetowe spotkanie.
Pierwsza odsłona powędrowała na konto Italii. Choć przez większość czasu siatkarki zagrały na zbliżonym poziomie, czteropunktowa seria dała dwie piłki setowe podopiecznym Velasco. Jedno zagrożenie Turczynki potrafiły oddalić, lecz druga akcja okazała się być tą ostatnią. Druga odsłona to wyładowanie sportowej frustracji i popis zdobywczyń srebrnego medalu. Już od samego początku siatkarki Danielego Santarelliego wypracowały solidną siedmiopunktową (11:4) przewagę. Z dalszym przebiegiem spotkania rywalki nie były w stanie zniwelować strat, przez co przegrały do 13.
Zdecydowanie lepsze oblicze Włoszek wróciło w trzecim secie. Przełamanie rozpędzonych Turczynek nie należało do łatwych zadań, aczkolwiek zostało ono wykonane. W drugiej fazie seta to Włoszki musiały gonić wynik, jednak ponownie mistrzynie świata wyszły zwycięsko w ostatnich akcjach.
Jak na prawdziwy finał przystało emocje w hali utrzymywały się do samego końca. Zawodniczki Danielego Santarelliego po raz kolejny zdołały wznieść swoją grę na wyższy poziom, doprowadzając do tie-breaka. Zawodniczki w piątym secie zdobywały punkty seriami. Raz prym wiodła Turcja, aby za kilka minut wynik był po stronie Włoszek. Prawdziwa siatkarska uczta Italii rozpoczęła się od stanu 8:9. Seria podopiecznych Velasco potrwała do samego końca.
_____________
Turcja 2:3 Włochy | 23:25; 25:13; 24:26; 25:19; 8:15







