Zverev potrzebował czasu
Choć z początku Niemiec nie prezentował dobrego tenisa to z kolejnymi wymianami wchodził na lepszy poziom. Griekspoor miał swoją szansę, by wyjść na prowadzenie. Przy stanie 1:2 Holender miał pierwsze 2 breakpointy. Zverev nie dał się przełamać i wyrównał. Wyjście z opresji było dla Niemca na tyle budujące, że chwilę później sam przełamał Holendra. Sasha prowadził 4:2.
W pozostałych gemach żadne przełamanie nie wisiało w powietrzu. Niemiec, wprowadzając piłkę z pierwszego podania przegrał jedynie dwie wymiany. Choć po drugiej stronie % wygranych punktów również był przyzwoity (73%) to w sytuacji gdy Griekspoor miał za zadanie przede wszystkim koncentrować się na podaniu rywala nie miało to znaczenia. Pierwszy set powędrował na konto Niemca.
Powrót Holendra
W drugim secie lepiej rozpoczął Griekspoor. Niepowodzenie z pierwszego seta Holender chciał szybko i za wszelką cenę odwrócić losy meczu. Udało mu się. Wyszedł na prowadzenie 0:3 z przewagą przełamania. Konsekwencja Holendra wskazywała na to, że trzeci set spotkania jest więcej niż pewny. Ale pojedynek po raz kolejny zmienił swój rytm.
Seria błędów Griekspoora dały szansę Niemcowi, by wrócić do drugiej partii. Wyrzucone forehandy i volley, który został po stronie Holendra umożliwiły turniejowej jedynce powrót do seta. Zverev błyskawicznie potwierdził przełamanie, dorpowadzając do remisu 5:5.
Na tym passa błędów się nie zakończyła. Sasha ponownie po raz drugi z rzędu przełamał rywala. Holendrowi brakowało dokładności, choć rozwiązania, które wybierał nie okazywały się być wcale złe. Sam decyzja o forehandzie, który przesądził o wygraniu czwartego gema z rzędu dla Niemca nie była zła. Jednakże niewymierzone uderzenie przyniosło wiele frustracji. W efekcie Griekspoor złamał rakietę w pół.
Zverev stał tylko i aż przed jednym zadaniem – wygraniem podania. Rywal niespodziewanie wyszedł na prowadzenie 0:30. Niemiec popełnił podwójny błąd serwisowy, który dał nadzieję Holendrowi na powrót… Skorzystał. Na tablicy wyników było po 6, zatem o losach musiał zdecydować tiebreak.
W ostatnim gemie obaj zawodnicy zagrali nerwowo, pojawiało się dużo błędów. Jeden z nich miał bardzo duży wpływ na losy tiebreaka. Griekspoor, mając w górze piłkę na potencjalne 3 piłki setowe popełnił podwójny błąd. Zverev wyrównał na 5:5. Ale również zadziałało to w drugą stronę. Niemiec przy wyśmienitej okazji wyrzucił backhand ze środka kortu. Po akcji kończącej Holendra kibice byli już pewni, że trzecia partia zostanie rozegrana.
Mecz błędów wygrywa Griekspoor
Po zakończonym tiebreaku po obu stronach można było zauważyć sporo nerwowości w grze zawodników. W pierwszych minutach u Zvereva było jej jednak więcej. Rzadko się zdarza, by przy siatce tenisista uderzył ramą. Griekspoor wykorzystał gorszą dyspozycję rywala przełamał Niemca. Reprezentant Holandii nie zdołał wykorzystać dobrego położenia.
Niewymuszone błędy, które były nieodłącznym elementem tego spotkania przesądziły o przełamaniu powrotnym. Zverev doprowadził do remisu 2:2. Ponownie potencjalne problemy mogły rozpocząć się dla wicelidera rankingu w 7. gemie. Inauguracyjną wymianę wygrał Griekspoor. Zwycięstwa po dłuższych akcjach potrafią budować zawodników, ale z pomocą przyszedł serwis oraz kolejne nieprecyzyjnie zagrane forehandy po stronie rywala. Zverev dzięki skutecznemu smeczowi wyszedł na prowadzenie 4:3.
Niebezpiecznie zrobiło się 2 gemy później. Przed Griekspoorem stała świetna okazja, by zrobić ogromny krok w stronę zwycięstwa. Breakpoint. Tę wymianę obaj zawodnicy grali niezwykle zachowawczo. Górą z niej wyszedł Zverev i później zapisał piątego gema na swoje konto. Niedługo trzeba było czekać, aby Holender ponownie stał przed identyczną sytuacją.
Przy breakpoincie jednak został sprowadzony do mocnej defensywy i obronił pierwszego break’a. W przypadku drugiego szczęście stanęło po stronie Holendra. Piłka musnęła po taśmie, gdy Griekspoor zagrał forehanda po crossie i wyszedł na prowadzenie 5:6. Zverev obronił 5 piłek meczowych. Niemiec nie poddał się bez walki, doprowadzając do tiebreaka.
Wojnę nerwów zaczął reprezentant od wyrzuconego forehandu, ale strata minibreaka została nadrobiona. Przez kolejne wymiany raz jeden wychodził zwycięsko, a raz drugi. Przy stanie 4:4 Zverev uderzył za mocno i piłka wylądowała za linią. Po mocnym serwisie Holender miał kolejną piłkę meczową. W tiebreaku z wykończeniem nie pojawiło się tyle problemów i Griekspoor sprawił sensację, eliminując Niemca.
Zverev za burtą
Po zawieszeniu Jannika Sinnera najlepsze rozstawienie przypadło Alexandrowi Zverevovi. Po przegranej Niemca z Tallonem Grieksporem oficjalnie turniej w Indian Wells stracił swoją jedynkę. Holender o czwartą rundę zagra z zawodnikiem, którego serwis jest obecnie określany jako najlepszy w całym tourze – Giovannim Mpetshim-Perricardem. Francuz pokonał Fabiana Maroszana. Pojedynek nie mógł odbyć się w pełnym wymiarze ze względu na krecz Węgra.
____________________________
(1) Alexander Zverev 1:2 Tallon Griekspoor | 6:4; 6 :7[5]; 6:7 []







