Trzy zwycięstwa w pierwszych meczach o europejskie puchary

Awatar Dawid Kwiatkowski

Wprawdzie w walce o europejskie puchary decyduje dwumecz, dzisiejsze spotkania w większości zakończyły się pomyśli polskich klubów. Legia, Raków i Jagiellonia zrobiły duży krok w kierunku Ligi Konferencji.

Lech zdeklasowany

Zarówno sam Kolejorz jak i sami kibice mogli się przeciwko Genk spodziewać trudnego spotkania. Jednak to co się wydarzyło na ul. Bułgarskiej prawdopodobnie przekreśla jakiekolwiek nadzieję na grę w Lidze Europy. Lech Poznań przegrał na swoim terenie 1:5, będąc momentami kompletnie nieobecny na boisku. Największa deklasacja miała miejsce w pierwszych 45 minutach, kiedy to Kolejorz przegrywał 0:4.

Iskierkę nadziei poznaniakom dał Bartosz Mrozek po dwóch interwencjach z rzutu karnego i jego dobitce. Jednakże chwilę później gospodarze po kolejnym błędzie w obronie stracili czwartą bramkę. Powrót na murawę zmienił jedynie wynik na bardziej niekorzystny. Bramkę samobójczą dla rywali dołożył Michał Gurgul. Za tydzień Lech zagra rewanż na wyjeździe, ale europejskie puchary niemalże na pewno skończą się dla Kolejorza na Lidze Konferencji.

 

Europejskie puchary dla tercetu LKE coraz bliżej

Walka o Ligę Konferencji dobrze poszła za to pozostałym polskim reprezentantom. Wieczór dobrze otworzyła Jagiellonia. Białostoczanie na swoim terenie pokonali Dinamo Tirana 3:0. Worek z golami już w jednej z pierwszych akcji mógł otworzyć Afimico Pululu, lecz odgwizdany został spalony. Jednak w trzecim kwadransie gry Angolczyk zdołał się wpisać na listę strzelców, wyprowadzając Jagiellonię na dwubramkowe prowadzenie. Wcześniej do siatki trafił Jesus Imaz. Jagiellończycy wyraźnie górowali nad Albańczykami. Prawdziwy dowód dał temu Norbert Wojtuszek, który w 50′ strzelił trzeciego i zarazem ostatniego gola dla gospodarzy.

Skromną wygraną, ale wygraną przed rewanżem zdobył Raków. Gospodarze wykorzystali błąd obrony rywali i 28′ po bramce Tomasza Pieńko wyszli na prowadzenie. Choć Arda mogła pochwalić się większym posiadaniem niż polski zespół, nie wykorzystała tego na gole. Bramka z pierwszej połowy była jedyną w całym spotkaniu. Za tydzień Raków jedzie na rewanż do Bułgarii. Stawką spotkania będą europejskie puchary na jesień

Na sam koniec dobre wiadomości usłyszeliśmy ze Szkocji. Trzecie zwycięstwo wieczoru dołożyła Legia Warszawa. Zwycięzcy Pucharu Polski pokonali 2:1 Hibernian, grając na wyjeździe. Choć rezultat mógłby być bardziej korzystny, sytuacja Legionistów względem rewanżu jest bardzo dobra. Wynik dla gości otworzył z rzutu karnego Jean-Pierre Nsame. Tuż przed zejściem na przerwę Polacy podwyższyli prowadzenie na 2:0 po bramce Pawła Wszołka. Dwubramkową przewagę udało się utrzymać Legii niemalże do końca. Jednakże bramkę kontaktową Szkotom udało się zdobyć w 87′ minucie. Autorem jej został Josh Mulligan.

Obserwuj portal w mediach społecznościowych