To nie był dobry czwartek. Polskie drużyny bez zwycięstwa w LKE

Awatar Dawid Kwiatkowski

Cztery mecze i dwa punkty. Polskie klub podczas czwartej kolejki LKE nie zdołały zyskać chociażby jednego zwycięstwa. Raków i Jagiellonia zremisowały, zaś Legia i Lech musiały uznać wyższość rywali.

Dwa remisy w czwartej kolejce LKE

Nie zawsze sport działa na korzyść kibiców, a dzisiejsze zmagania Ligi Konferencji ewidentnie nie zagrały po myśli biało-czerwonych zwolenników. Z polskich drużyn żadna nie wywiozła kompletu punktów w czwartej kolejki LKE. Polskie drużyny zakończyły dzisiejsze zmagania z bilansem dwóch porażek i dwóch remisów.

Przez zdecydowaną większość czasu korzystny rezultat niespodziewanie mógł przywieźć Lech. Gole zdobyte w pierwszej połowie przez Luisa Palmę oraz Antoniego Kozubala dały prowadzenie 2:0. Choć Isi Palazon zdobył bramkę kontaktową, Kolejorz niemalże przez całe spotkanie wirtualnie miał trzy punkty na koncie. Jednakże wszystko się zmieniło przed doliczonym czasem gry. W 83′ minucie Jorge de Frutos doprowadził do wyrównania, by chwilę później Alvaro Garcia w ostatniej akcji meczu dał upragnione zwycięstwo Rayo Vallecano.

Przez niecałe 60′ minut wynik z przodu mieli również piłkarze Legii. Wojskowi po trafieniu Kacpra Urbańskiego od 17′ minuty prowadzili 1:0. Utrzymać zdołali wynik do końca pierwszej połowy, lecz drugi kwadrans po powrocie na murawę okazał się zabójczy. Przez pięć minut defensywa polskiej drużyny pozwoliła na zdobycie dwóch trafień przez Celje. W 72′ minucie Nikita Iosifov wywalczył bramkę wyrównującą. Następnie słoweński obrońca Zan Karnicnik dał gospodarzom powód do świętowania, potwierdzając zwycięstwo 2:1.

W meczu Rakowa przeciwko Sparcie Praga prym wiedli gospodarze. Stwarzali więcej sytuacji bramkowych, kreowali więcej szans w ofensywie, ale to nie wystarczyło. Częstochowianie drugi raz rzędu wracają do domu z jednym punktem po remisie 1:1 z Sigmą Ołomuniec w poprzedniej kolejce LKE.

W nieco lepszych okolicznościach do Polski z remisem wraca Jagiellonia. Białostoczanie wprawdzie tuż po wyjściu na drugą część spotkania stracili bramkę, lecz w decydującym momencie potrafili wyszarpać cenny punkt. Po golu Liridona Latifiego, w ostatniej minucie bramkę dla Jagi zdobył Sergio Lozano. Warto nadmienić, że gdy Białostoczanie wyrównywali, grali w dziesiątkę po czerwonym kartoniku Jesusa Imaza.

 

Wyniki polskich drużyn w Lidze Konferencji

Celje 2:1 Legia Warszawa

Sparta Praga 0:0 Raków Częstochowa

Shkendija 1:1 Jagiellonia Białystok

Rayo Vallecano 3:2 Lech Poznań

Obserwuj portal w mediach społecznościowych