To było Chelsea w świetnym wydaniu. Barca przegrywa 0:3

Awatar Dawid Kwiatkowski

Wtorkowy hit Champions League stał pod znakiem podopiecznych Enzo Maresci. Piłkarze Chelsea przed własną publicznością pokonali FC Barcelonę 3:0.

Gospodarze nie zawiedli

W ramach piątej kolejki Ligi Mistrzów spotkali się wiceliderzy dwóch największych rozgrywek ligowych na świecie. Druga drużyna w Hiszpanii FC Barcelona przyjechała na Stamford Bridge, aby zmierzyć się z Chelsea. Solidna postawa na terenie kraju to nie jedyna kwestia łącząca te dwa kluby. W poprzednich czterech spotkaniach zarówno The Blues jak i Duma Katalonii zgromadziła siedem punktów. Po dzisiejszym spotkaniu dorobek jednej z nich uległ zmianie. W hitowym spotkaniu wtorkowego wydania Champions League Chelsea pokonała FC Barcelonę 3:0.

Skończyło się przewagą trzech bramek, ale potencjał był na więcej. Pokrzepieni wsparciem miejscowych kibiców gracze z Londynu częściej konstruowali akcję niż przyjezdni. Pierwszy namacalny efekt mógł mieć miejsce po bramce Enzo Fernandeza. Młody Argentyńczyk zamknął dośrodkowanie ze stałego fragmentu, aczkolwiek chcąc być w uprzywilejowanej pozycji zapomniał o spalonym.

Niedługo trzeba było czekać na poprawkę, bowiem trzy minuty później Chelsea prowadzili 1:0. The Blues decydując się na krótkie i przede wszystkim szybkie rozegranie rzutu rożnego znaleźli lukę przy Marcu Cucurelli. Hiszpan wykorzystał wolne pole i skierował piłkę w stronę Pedro Neto. Na drodze podania stanął obrońca Dumy Katalonii, a Jules Kounde niefortunnie wbił piętką piłkę do własnej bramki.

 

Chelsea wykorzystała sytuację

Gościom nie pomogły wydarzenia z ostatnich minut połowy. Od tego czasu Barcelona musiała grać bez jednego zawodnika. Gdy The Blues przejęli piłkę w okolicy autu, kontrę nieprzepisowo zatrzymał Ronald Araujo. Argentyńczyk za agresywne wejście w nogi Cucurelli otrzymał drugi żółty kartonik, schodząc z boiska.

Konsekwencję gry w niepełnym składzie hiszpański klub odczułby niemalże na inaugurację drugiej odsłony. Jednakże ponownie pozycja spalona piłkarza Chelsea uniemożliwiła gola. Takich problemów gospodarze uniknęli w 55′ minucie, kiedy Estevao odważył się na indywidualną akcję prawym skrzydłem. Brazylijczyk strzałem tuż pod poprzeczkę powiększył przewagę na 2:0.

Na murawie Champions League w barwach Chelsea zadebiutował Liam Delap. Anglik po powrocie do gry spowodowanej kontuzją ścięgna podkolanowego również dołożył cegiełkę do zwycięstwa. Napastnik podanie Enzo Fernandeza zwieńczył bramką z wysokości jedenastego metra.

Piłkarzy Enzo Maresci w ramach kolejnej serii spotkań Ligi Mistrzów czeka wyjazd do Włoch. Dnia 9. grudnia podejmą na Atalantę. Duma Kataonii zaś po dzisiejszym niepowodzeniu wróci do swoich kibiców. Na hiszpański stadion zawita ekipa Eintrachtu Frankfurt.

__________________
Chelsea 3:0 FC Barcelona | 27′ Jules Kounde [br.sam]; 55′ Estevao; 75′ Liam Delap

Obserwuj portal w mediach społecznościowych