Maja Chwalińska odpadła z turnieju w Monterrey
Zaczęło się dobrze, a skończyło poza turniejem. Nasza druga najwyżej notowana zawodniczka nie wykorzystała szansy jaką otrzymała przed turniejem w Meksyku. Maja Chwalińska przystępowała do turnieju WTA 500 jako rozstawiona za sprawą kilku wycofań.
Łatwiejsza drabinka na papierze w rzeczywistości nie znalazła odzwierciedlenia. Polka nie awansowała do ćwierćfinału w Monterrey. Reprezentantka Polski po blisko dwóch godzinach walki przegrała z Amerykanką Alycią Parks 6:3, 2:6, 2:6.
Początek spotkania należał do biało-czerwonej. Maja Chwalińska mogła liczyć na bardzo skuteczną grę przy własnym podaniu. Przez całą partię straciła zaledwie punkt. Przy returnie potrafiła wykorzystywywać błędy rywalki i skutecznie budowała przewagę. Jak partię otwierającą rozpoczęła od breaka, w identyczny sposób domknęła fragment spotkania.
W drugim secie sytuacja całkowicie się zmieniła. Do głosu doszła Alycia Parks. Amerykanka po przegranej partii 3:6 zdołała odpowiedzieć od razu. Przełamanie otwarcia postawiło ją w komfortowym położeniu. Z kolei naszej zawodniczce nie udało się wypracować żadnej okazji do wyrównania. W siódmym gemie Amerykanka ponownie powiększyła prowadzenie, które chwilę później napiętnowała zwycięstwem.
Po wygranym gemie bez straty punktu Maja Chwalińska w środkowej fazie seta straciła kontrolę. Jednogemowe prowadzenie zamieniło się w stan 1-5. Polka zdołała przerwać passę Amerykanki, aczkolwiek ostatecznie Parks ponownie zwyciężyła 6:2.
Reprezentantka Stanów Zjednoczonych po wyeliminowaniu Polki zmierzy się z Ann Li. Amerykanka awansowała do najlepszej ósemki turnieju, dzięki walkowerowi rywalki reprezentującej Uzbekistan.
______________________________
(3) Maja Chwalińska 1:2 Alycia Parks | 6:3; 2:6; 2:6









