Świątek pierwszą finalistką w Cincinnati

Awatar Dawid Kwiatkowski

Najpierw Bad Homubrg, później Wimbledon, a teraz Cincinnati. Iga Świątek zagra w trzecim finale w sezonie po zwycięstwie nad Eleną Rybakiną w dwóch setach.

Iga Świątek zagra w finale

Do tego spotkania panie podeszły bardzo skoncentrowane, co było widoczne przez pierwsze minuty na korcie. Zarówno Kazaszka jak i Polka pewnie wygrywała swoje gemy serwisowe. Przez trzy swoje podania obie zawodniczki straciły trzy akcje. Problemy rozpoczęły się w siódmym gemie, gdy podwójny błąd serwisowy dał trzy breakpointy Rybakinie. Pierwszą wymianę Polka zakończyła pomyślnie. Jednakże forehand wymierzony w sam narożnik pozbawił nadziei na utrzymanie podania.

Polce otworzyła się furtka, aby powrócić do meczu. Kazaszka serwowała na zwycięstwo w pierwszym secie, lecz wyższe obroty włączyła Polka. Rozpoczęcie odrobienia straty umożliwił backhand po linii, dający breakpointa powrotnego. Świątek mogła pójść za ciosem, ale swój wkład włożyła Rybakina, wyrzucając piłkę. Raszynianka ostatnie cztery gemy zapisała na własne konto, dzięki czemu mogła cieszyć się wygraną partią 7:5.

Dla Kazaszki po przegranym pierwszym secie kluczowy był dobry start w kolejnej części meczu. Przez trzy następne gemy obyło się bez przełamań. Zmieniło się w czwartej odsłonie, kiedy Iga Świątek wygrała gema na przewagi. Problemy Rybakiny nie ustały. Przy wyniku 1:4 z perspektywy reprezentantki Kazachstanu, zawodniczka musiała bronić trzech kolejnych break-pointów. Jednakże gra w kolejnych punktach uniemożliwiła powiększenie prowadzenia na różnicę dwóch przełamań.

Po perturbacjach przy własnym podaniu szansę na powrót uzyskała Kazaszka. Jednakże Rybakina nie wykorzystała dwóch break-pointów, wyrzucając piłki poza linię końcową. W identycznej sytuacji chwilę później znalazła się Polka, ale stawką było nie tylko przełamanie, a wygrany mecz. Na kolejne meczbole Świątek musiała poczekać do swojego podania. W ósmym gemie zrobiło się niebezpiecznie, ponieważ Rybakina wygrała dwa punkty z rzędu. Jednakże nie potrafiła pójść za ciosem i na sam koniec popełniła dwa niewymuszone błędy.

_________________________

(9) Elena Rybakina 0:2 (3) Iga Świątek | 5:7; 3:6

Obserwuj portal w mediach społecznościowych