Stefanos Tsitsipas i Goran Ivanisević kończą współpracę

Awatar Dawid Kwiatkowski

Zderzenie charakterów przyniosło spodziewany rezultat. Stefanos Tsitsipas i Goran Ivanisević podjęli decyzję o zakończeniu dalszej współpracy.

Stefanos Tsitsipas bez trenera

Współpraca między Grekiem, a Serbem nie potrwała zbyt długo i nie przyniosła oczekiwanych rezultatów dla tenisisty. Informacja o zatrudnieniu Gorana Ivanisevica została opublikowana przez ATP w ostatnim tygodniu maja. Po wczorajszym oświadczeniu opublikowanym przez dwukrotnego finalistę turniejów wielkoszlemowych niecała dwumiesięczna współpraca dobiegła końca. 

 

„Współpraca z Goranem Ivaniseviciem była krótka, ale intensywna i stanowiła naprawdę cenny rozdział w mojej sportowej drodze. Jestem wdzięczny za czas, wysiłek i energię, które poświęcił mi i mojemu zespołowi.”Stefanos Tsitsipas o współpracy z Ivaniseviciem

 

To drugie pożegnanie Serba w tym roku 

Goran Ivanisević w swoim tenisowym CV ma cztery finałowy wielkoszlemowe. Wszystkie z nich miały miejsce na Wimbledonie. Trzykrotnie musiał uznać wyższość Amerykanów.  W 1992 r. Serb po pięciosetowej rywalizacji przegrał z Andre Agassim. Dwukrotnie (1994 r., 1998 r.) jego pogromcą okazywał się Pete Sampras. Jednak najlepsze wspomnienia wiąże z edycją rozgrywaną w 2002 roku, kiedy triumfował na brytyjskiej trawie po zwycięstwie nad australijczykiem Patrick Rafterem.

Od 2013 roku Ivanisević pełni rolę trenera. Na swoim koncie ma współprace z wieloma mocnymi nazwiskami. Pierwszym jego podopiecznym został Marin Cilić. To z nim Chorwat wygrał US Open 2014. Następnie podjął się szkolenia Tomasa Berdycha czy Milosa Raonica. Ale współpracą, która przyniosła najwięcej owoców jest ta z Novakiem Djokovicem. Przez blisko pięć lat utytułowany Serb ze wsparciem Ivanisevica wygrał aż 9 turniejów wielkoszlemowych. Decyzja o rozstaniu została podjęta przez obie strony w marcu 2024 roku.

Zanim Serb rozpoczął współpracę z Tsitsipasem, dołączył do sztabu Eleny Rybakiny. Ich współpraca również nie potrwała zbyt długo, ponieważ Kazaszka pożegnała się z Serbem po przegranej w Australian Open. „Nie będę o tym dużo mówił, ale mogę powiedzieć, że to trochę smutna i dziwna historia.” – powiedział Ivanisević po zwolnieniu

Obserwuj portal w mediach społecznościowych