Sabalenka wygrywa w drugiej rundzie
Liderka światowego rankingu po zeszłorocznej absencji rozpoczęła zmagania w Katarze. Białorusinka nie broni żadnych punktów, więc dotarcie do końcowych rund zwiększyłoby przewagę nad drugą rakietą świata Igą Świątek. Nie będzie to możliwe, ponieważ Aryna Sabalenka została wyeliminowana z dalszej rywalizacji przez Jekaterinę Aleksandrową. Trafiając na zawodniczkę grającą równie siłowo należy do swojej gry dołożyć coś ekstra, by odnieść zwycięstwo. W kluczowych momentach to Aleksandrowa wychodziła zwycięsko. Dodatkowo Rosjanka w ostatnim czasie jest w przyzwoitej formie, ponieważ przed tygodniem triumfowała w Linz.
Spotkanie na wysokim poziomie
Białorusinka zaprezentowała kawał dobrego tenisa, dzięki czemu zdołała wyjść na prowadzenie 3:1, przełamując przy tym przeciwniczkę. Na przestrzeni całego seta Aleksandrowa 7 razy potrafiła poważniej zagrozić liderce rankingu przy własnym podaniu, lecz przy każdy breakpoint został przez Sabalenkę obroniony. Siódmy gem potrwał kilkanaście minut, a Rosjanka miała 3 szansę, by wrócić. Próby zakończyły się niepowodzeniem przez co Sabalenka prowadziła 5:2. Aleksandrowa przy swoim serwisie obroniła piłkę setową, ale w następnym musiała uznać wyższość liderki rankingu.
Liczne próby przełamań zakończyły się pomyślnie w drugim secie. Aleksandrowa dopiero za 9. razem przełamała serwis Sabalenki. Z przewagi przełamania nie mogła się cieszyć długo, ponieważ błyskawicznie Białorusinka doprowadziła do remisu 2:2. Kolejne szanse na korzystny wynik Rosjanka miała przy stanie, gdy prowadziła 3:2, ale po raz kolejny liderka wyszła z opresji.
Triumfatorka z Linz zrobiła bardzo duży krok w przód w ósmym gemie, gdy zdołała wygrać gema z odbioru. Sabalenka ostatnią piłkę zagrała w aut i z prowadzenia 5:3 mogła się cieszyć Aleksandrowa. W taki sam sposób Białorusinka przegrała druga partię i o losach awansu do kolejnej rundy miał przesądzić trzeci set.
Gdy wydawać się mogło, że przełamanie z początku seta jasno wskaże zwyciężczynie meczu, Aleksandrowa wyrównała. Sytuacja zmieniła się 2 gemy później. Returny Sabalenki były poza zasięgiem Rosjanki. Dwa kluczowe backhandy przypieczętowały kolejne przełamanie. Nie udało się go przypieczętować. Aleksandrova za wszelką cenę chciała powalczyć o zwycięstwo i odłamanie mocno jej w tym pomogło.
Rywalizacja znacznie przekroczyła poziom drugiej rundy. Żadna z tenisistek nie zwolniła tempa i o zwycięstwie przesądził tiebreak. Mini-przełamania miały miejsce jedno po kolei. Utrzymanie serwisu stanowiło fundamentalne znaczenie. Tylko przy pierwszych dwóch serwisach Aleksandrowa wygrała 1 z nich. Do końca wszystkie wymiany kończyły się zwycięstwem returnujących. 6:3 – 3 piłki meczowe Rosjanki. Sabalenka broni jedną. Broni drugą. Ale na trzeciej już nie zdołała, co oznaczało porażkę i zakończenie zmagań w Katarze.
Rywalka czeka już na Rosjankę
O ćwierćfinał liderka światowego rankingu zmierzy się z Elise Mertens. Z pewnością to będzie inne spotkanie niż z Rosjanką, ponieważ Belgijka to zawodniczka z zupełnie innym stylem gry. Nie gra tak siłowo jak Aleksandrowa, ale stosuje więcej technicznej, kombinacyjnej gry. Uwzględniając jej sukcesy w grze deblowej, Mertens wie jak grać przy siatce. Belgijka rozpoczynała rywalizację od pierwszej rundy. Na pierwszy rzut wyszła zwycięsko z kortu, po tym jak Dunka Clara Tauson skreczowała. W drugiej rundzie Belgijka w dwóch setach pokonała Hiszpankę Cristinę Bucsę.
__________________________________
(1) Aryna Sabalenka 1:2 Jekaterina Aleksandrowa | 6:3; 3:6; 6:7[5]







