Victoria Mboko wygrywa drugi turniej
Jeszcze na początku roku słyszeli o tej tenisistce nieliczni. Na początku sezonu 2025 Victoria Mboko była klasyfikowana w czwartej setce rankingu WTA. Od połowy stycznia reprezentantka Kanady zaczęła regularnie notować lepsze wyniki, co skutkowało awansem w rankingu.
Młoda tenisistka zaczęła wzbudzać zainteresowanie po triumfach na poziomie ITF. Kanadyjka na początku roku zaliczyła serię 22 wygranych spotkań z rzędu. Z pięciu turniejów, w których wzięła udział między styczniem, a marcem wygrała cztery. To przełożyło się na większą obecność w zawodach rangi WTA. Jednakże prawdziwy szał Victoria Mboko wygenerowała wśród swojej publiczności po zwycięstwie w Montrealu.
Wówczas pokonała Naomi Osakę, wygrywając turniej WTA 1000. Od zwycięstwa na własnej ziemi bywało różnie z grą 19-latki. Jednakże po dzisiejszym pojedynku Kanadyjka zapisała przy swoim nazwisku drugi wygrany turniej, pokonując Cristinę Bucsę w finale WTA 250. Wszystko wskazuje na to, że z 337. lokaty zajmowanej w notowaniu z 13.01, Kanadyjka na koniec 2025 będzie w TOP 20.
Kanadyjka najlepsza w Hong Kongu
Victoria Mboko niemalże w każdym pojedynku spotykała się z trudnościami. Poza ćwierćfinałem, w którym jej rywalka Anna Kalinskaja skreczowała, wszystkie pozostałe spotkania kończyły się w trzech setach. W pierwszej rundzie przeciwko 21-letniej Talii Gibson. Następnie przeciwko Alexandrze Eali. Scenariusz po raz kolejny powtórzył się w półfinale przeciwko Leylah Fernandez, by w finale również zagrać na pełnym dystansie.
Wprawdzie Victoria Mboko zakończyła turniej w Hong Kongu z trofeum, ale tenisistka nie może mówić o łatwym finale. Bucsa już w pierwszej partii pokazała, że pomimo niepowodzenia ma w sobie spore pokłady determinacji. Hiszpanka zanim musiała uznać wyższość przeciwniczki wybroniła trzy piłki setowe. Dwie z nich przy stanie 3:4, a trzecią przegrywając 4:5. Przy czwartej okazji Mboko postawiła na swoim i wygrała partię 7:5.
Upór Hiszpanki na tym się nie skończył. Zwyciężczyni z Montrealu wyszła na prowadzenie 3:0 po przełamaniu w drugim gemie, ale Bucsa kilka minut później doprowadziła do wyrównania (3:3). Rywalizacja stała na tak zbliżonym poziomie, że o losach zdecydował trzynasty gem. W tie-breaku Mboko nie wykorzystała piłki meczowej.
Pomimo wcześniejszego braku skuteczności Hiszpanka czwartego setabola zamieniła na wygraną. Wycieńczona ponad dwugodzinnych zmaganiach Bucsa w decydującej partii nie zdołała nawiązać walki przeciw młodszej Kanadyjce. Po dwóch break’ach w pierwszym i siódmym gemie Mboko zrealizowała swój plan, wygrywając turniej w Hong Kongu.
__________________________
Cristina Bucsa 1:2 (3) Victoria Mboko | 5:7; 7:6[11]; 2:6







