Barcelona gromi BVB
Początek dla drużyny Barcelony był bardzo udany. Duma Katalonia przejęła inicjatywę i kwestią czasu wydawało się pokonanie Gregorego Kobla. W pierwszym kwadransie próbowali Lamine Yamal i Lewandowski. Jednakże Szwajcar był gdzie trzeba i nie dopuścił do straty bramki. Szansę na odwrócenie spotkania miała Borussia. Wprawdzie Julian Brandt zdołał posłać dośrodkowanie w pole karne, ale Serhou Guirassy nie zdołał domknąć strzału. Bramkę, otwierającą spotkanie zdobył Raphinha. Centymetry dzieliły Pau Cubarsiego, by zapisać pierwszą bramkę w rozgrywkach Ligi Mistrzów na swoje konto. Jednak Brazylijczyk wślizgiem zahaczył piłkę zmierzającą w kierunku bramki Szwajcara.
Nie trzeba było czekać długo, aby Barcelona powiększyła przewagę. Dumy Katalonii drugą bramkę zdobył Robert Lewandowski. Polak pod samą poprzeczką uderzył piłkę głową. Na tym zagraniu zdobycz Polaka nie zakończyła się. Lewandowski został obsłużony podaniem po ziemi od Fermino Lopeza. Drugie trafienie przeciwko BVB oznacza 40. bramkę Polaka w tym sezonie dla drużyny. Barcelona na tym nie poprzestała. Gospodarze nie mogli w inny sposób zakończyć kontrataku 3-1 jak bramką. Po przejęciu piłki Raphinha wypatrzył biegnącego Yamala, a młody Hiszpan strzałem po ziemi sprawił, że Kobel wyłącznie odprowadził piłkę wzrokiem. Na sam koniec spotkania piłkarze BVB pokonali Wojciecha Szczęsnego, aczkolwiek niewłaściwa pozycja przyczyniła się do nieuznania bramki.
Ofensywna przewaga PSG daje zwycięstwo
Gdyby spotkanie zakończyło się zgodnie z przewidywaniami w ćwierćfinale Ligi Mistrzów mielibyśmy starcie dwóch drużyn Premier League. PSG po rzutach karnych wyeliminowało Liverpool i teraz w drodze do półfinału mierzą się z kolejną angielską drużyną. Mistrzowie Lique 1 sprowadzili Aston Ville do głębokiej defensywy. Paryżanie tylko w pierwszej połowie oddali 15 strzałów, będąc przy piłce 74% czasu. Wbrew wszystkim statystykom na prowadzenie wyszli piłkarze Unaia Emery’ego. Drużyna z Birmingham pierwszym strzałem w meczu otworzyła zdobycz bramkową.
Ważną akcję dla Villi rozpoczęło przejęcie w środkowej strefie Johna McGinna. Szkot pociągnął kontratak i podał na skrzydło do Youriego Tielemansa. Belg skierował podanie na drugie skrzydło, które wykończył Morgan Rogers. Prowadzenie gości nie potrwało za długo. Bowiem cztery minuty później gola na wyrównanie zdobył Desire Doue. Strzał Francuza z wysokości linii pola karnego był poza zasięgiem Argentyńczyka. Emiliano Martinez zdołał jedynie odprowadzić piłkę wzrokiem. Goalkipper ponownie został przetestowany przed Doue przed przerwą, ale za drugim razem bramkarz nie dopuścił do utraty gola.
Krótko po powrocie na boisko PSG objęło prowadzenie. Autorem drugiej bramki został Khvicha Kvaratskhelia. Gruzin pilnowany przez trzech obrońców znalazł trochę miejsca i z lewego skrzydła oddał strzał po słupku. PSG po raz trzeci pokonali w 70′ minucie Martineza, lecz w celebracji przeszkodziła pozycja na spalonym Hakimiego. Gościom w doliczonym czasie zabrakło koncentracji. Trzecią bramkę dla gospodarzy zdobył Nuno Mendes.
_________________________
Barcelona 4:0 Borussia Dortmund | 25′ Raphinha; 48′, 66′ Robert Lewandowski;
PSG 3:1 Aston Villa | 35′ Morgan Rogers 39′ Desire Doue; 49′ Khvicha Kvaratskhelia; 90+2 Nuno Mendes







