Jastrzębski Węgiel z pierwszym setem na koncie
Już pierwsze akcje pokazały, że pojedynek między obiema ekipami będzie zaciętym widowiskiem. Mecz lepiej otworzył Jastrzębski Węgiel. Dwoma skutecznymi atakami popisali się pierw Timothée Carle, a następnie po długiej wymianie piłkę wykończył Tomasz Fornal. Gdy goście mieli piłkę na 0:3, Łukasz Kaczmarek przy siatce został przepchany przez Kevina Tillie’go.
Bezpośrednio po starciu przy siatce asem serwisowym na remis popisał się Kuba Kochanowski. Po świetnej zagrywce w linie obie ekipy grały punkt za punkt. Na 2 punkty zdołali uciec siatkarze Jastrzębskiego Węgla. Przy pierwszej okazji punkt zdobył Łukasz Kaczmarek. Następnie nieskuteczny atak dla Projektu dołożył Kochanowski. Po tym błędzie było 6:8. Projekt Warszawa zdołał odrobić straty. Ponownie Jastrzębski uciekł na przewagę dwóch punktów, wychodząc na prowadzenie 9:11.
Poważniejsze problemy w pierwszym secie zaczęły się pojawiać po skutecznym ataku Artura Szalpuka. Goście po skutecznym wykończeniu, po ataku Fornalu i błędu Tillie po raz pierwszy w secie mieli trzypunktową przewagę. Im bliżej końca pierwszej partii straty nie malały, a jeszcze rosły. Na 12:16 drużynę Jastrzębskiego wyprowadził blok Antona Brehme. Niemiec w bezpośrednim pojedynku zdołał wyczuć intencje Szalpuka. A później Norbert Huber zdobył 19. punkt dla lidera tabeli, gdy Projekt Warszawa miał ich 15.
Pod koniec pierwszego seta zaczęły się wkradać niepotrzebne błędy na zagrywce. Najpierw Juan Finioli po stronie Jastrzębskiego. Bezpośrednio po nim Kochanowski, a jeszcze później Fornal. Po jego błędzie na tablicy widniał wynik 17:22. Projekt zaczął odrabiać straty. Parę minut to zajęło, ale Warszawiacy zdobyli punkt kontaktowy. Piłkę na remis po 22 miał Tobias Brand. Niestety dla drużyny Projektu, Kaczmarek zablokował atak. Reprezentant Polski po tym jak dodatkowo Huber zaserwował asa serwisowego, przesądził o losach partii. Jastrzębski Węgiel wygrał pierwszego seta 21:25.
Pójście za ciosem
Po udanej końcówce długa wymiana otworzyła drugiego seta. I jak to było na początku poprzedniej partii, górą z niej wyszedł Jastrzębski Węgiel. Przez początek świeżo rozpoczętej partii drużyny grały w kontakcie… Do czasu. Drugim punktowym serwisem popisał się Huber, wyprowadzając Jastrzębski Węgiel na prowadzenie 6:8. A punktowy blok dołożył kolega z drużyny Timothée Carle. Trzypunktowa przewaga utrzymywała się przez pewien czas. Oficjalnie zaczęła się powiększać przy stanie 9:13.
Zaczęło się od problemów w przyjęciu Jakuba Popiwczaka, by ostatecznie Jastrzębski zdobył po błędzie Szalpuka 13. punkt. Kolejne oczko przewagi goście zyskali po nieudanym serwisie Kochanowskiego. Wynik 12:16 wyglądał bardzo obiecująco, dla triumfatorów pierwszej partii. Również na zagrywce pomylił się Huber. Jastrzębskiemu zabrakło szczęścia. Łukasz Kaczmarek zaserwował dobrą piłkę, z którą problemy miał Andrzej Wrona. Goście mieli kontrę w górze, która powędrowała w aut.
Tobias Brand, mając szansę na zniwelowanie strat posłał nieudany serwis. Zamiast dwóch oczek, Jastrzębski Węgiel prowadził 14:18. Błąd Artura Szalpuka umocnił prowadzenie mistrza Polski. Projekt Warszawa zaczął nadrabiać straty. Duet Bartłomiej Bołądź i Artur Szalpuk zdobyli dla gospodarzy 2 punkt z rzędu. Warszawiacy mogli pójść za ciosem. Niewykluczone, że ten 1 błąd Szalpuka mógł wpłynąć na dalszy przebieg drugiego seta.
Andrzej Wrona ustrzelił Fornala. Piłka przeszła na drugą stronę. Przyjmujący Projektu nie wykorzystał idealnej okazji, by zmniejszyć straty. W końcówce, choć gospodarzom udawało się zdobyć pojedyncze punkty. Fornal i Huber na zagrywce pomagali. Jednak przewaga wypracowana w środkowej części seta przełożyła się na ostatecznego zwycięzcę drugiej partii.
Pierwsze prowadzenie Projektu Warszawa i pierwszy set
Projekt po przegranych dwóch setach, by pozostać przy meczu musieli wygrać trzeciego seta za wszelką cenę. Gra oko za oko. Cios za cios – tak najlepiej odzwierciedlić początkową fazę seta. Przewagę tempa zyskał Projekt Warszawa po bloku Kochanowskiego. Timothée Carle w starciu z wyższym Polakiem dostał przysłowiową czapę. Jednakże gospodarze momentalnie ją utracili. Błąd Semeniuka przy zagrywce oraz skuteczny atak Brehmego spowodowały ponowne wyjście na prowadzenie Jastrzębskiego Węgla 5:6.
Ponownie w spotkaniu wkradły się seryjne błędy przy zagrywce. Pierwsze dwupunktowe prowadzenie w spotkaniu zyskali gospodarze. Po błędach Fornala i Carla Projekt prowadził 11:9. Przewaga zaczynała wzrastać. Po raz kolejny na zagrywce pomylił się gracz Jastrzębskiego Węgla (tym razem Kaczmarek). Atak Branda dał Warszawie prowadzenie 14:11. Jastrzębski złapał kontakt. Brand jak wcześniej zdołał podwyższyć przewagę, tak nieskutecznym atakiem później ją zniwelował.
Pozytywny zastrzyk energii dał Bartłomiej Bołądź. W kluczowym momencie gracz Projektu Warszawa popisał się trzema fantastycznymi zagrywkami, z czego dwie były punktowe. Każda seria kiedyś się kończy. I po serii czterech punktów Bołądź pomylił się. Ale wówczas sytuacja Projektu była o niebo lepsza, ponieważ na tablicy pojawił się wynik 21:17. Huber po raz kolejny pomylił się na zagrywce. Marcin Waliński starał podtrzymać zespół przy życiu. Skuteczny atak zawodnika, a w późniejszym czasie szczęśliwa zagrywka po taśmie zniwelowała straty do 20:24. Limit szczęścia wyczerpał się. Waliński zagrał w siatkę i Projekt Warszawa wygrał trzeciego seta.
Projekt Warszawa wrócił do gry
Po raz kolejny swoje 3 grosze dodał Bartłomiej Bołądź. Pierw wyprowadził silny atak, którego Kaczmarek nie zdołał wyciągnąć. Następnie serwis. Zarówno z pozytywnej jak i negatywnej strony. Było 4:2. Atak Norberta Hubera i blok Antona Brehmego obniżyły przewagę do stanu 6:5. Następnie 2 oczka dla Projektu Warszawy dołożyli Kochanowski i po błędnym ataku Fornal.
Potem jak już spotkanie zdołało przyzwyczaić kibiców pojawiły się niepotrzebne błędy przy zagrywce. Kiedy zawodnicy zdołali rozegrać pełną akcję, zwycięsko wyszli z niej Jastrzębianie. Projekt Warszawa rozpoczął serię! Od stanu 11:9 przez blok Semeniuka, błędach gości i atakowi po bloku Projekt powiększył swoją zdobycz punktową do 15. Siedem punktów przewagi gospodarze po atakach Tobiasa Branda i Bartłomieja Bołądzia.
Jastrzębski Węgiel przeprowadził zmiany. Nie wzniosły one specjalnie dużo, ponieważ zaliczka nie traciła na wartości. Wchodząc w końcową fazę seta Projekt wskoczył na poziom wyżej. Choć rywale pomagali swoim błędami to serwis Branda dał Warszawie prowadzenie 20:12. Swój moment miał Jakub Kochanowski pomimo błędu przy zagrywce. Błędy gości nie kończyły się. Kolejny dołożył Fornal, który zaatakował w aut. Ogromną przewagę ośmiopunktową zmniejszył mocny atak Arkadiusza Żakiety.
Waliński bardzo inteligentnie zaatakował pod linię, używając precyzji, nie siły. Po jego wykonaniu na tablicy widniał wynik 24:17. Pogoń Jastrzębskiego trwała. Mistrzowie Polski dołożyli kolejne 2 oczka. Jednak na straży stał dziś świetnie dysponowany Bołądź. Po jego uderzeniu kibice otrzymali potwierdzenie, że o wyniku meczu zdecyduje tie-break.
Projekt Warszawa wygrywa tie-break
Cztery poprzednie partie pokazały, że żadna z drużyn nie zakończy tego spotkania z kompletem punktów. Zdobycze punktowe ekip w tie-breaku otworzył Tomek Fornal. Na początku przyjmujący trafił w siatkę, dając punkt Warszawie. Następnie skutecznie po bloku z lewej strony dał remis liderom tabeli. Fornal odegrał na początku ostatniego seta sporą rolę. Po tym jak zawodnik zdobył punkt, został ustrzelony zagrywką przez Kochanowskiego. Wówczas było 3:1. Projekt Warszawa dołożył w ważnym momencie grę blokiem. Na 5:3 prowadzenie podwyższył Jan Firlej. Chwilę później Kevin Tillie zatrzymał na pojedynczym bloku Finiolego.
Jastrzębski Węgiel złapał kontakt po autowym ataku z drugiej linii Bołądzia. Zawodnik momentalnie się poprawił i w następnej akcji dał prowadzenie gospodarzom 8:6. Łukasz Kaczmarek miał w górze piłkę na wyrównanie. Uniemożliwił mu to Bartłomiej Bołądź, który domknął jedyny możliwy kierunek, w którym mógł zaatakować. Norbert Huber po raz kolejny posłał serwis w siatkę. Choć akcję wcześniej nie zawiódł i wykończył atak, chwilę później zapewnił prowadzenie Projektowi 11:8. Kolejny punkt przy zagrywce uciekł za sprawą Fornala. I to w momencie, gdy siatkarze Jastrzębskiego nie mogli sobie pozwolić. Piłka meczowa, którą dał Semeniuk drużynie Warszawy została wykorzystana już przy pierwszej okazji. Marcin Waliński przy stanie 14:10 zaatakował w siatkę, dzięki czemu 2 punkt zostały u gospodarzy.
Najlepszym zawodnikiem spotkania został wybrany Bartłomiej Bołądź. Pełne statystyki spotkania dostępne na oficjalnej stronie PlusLigi.
___________________________________
Projekt Warszawa 3:2 Jastrzębski Węgiel | 21:25; 20:25; 25:20; 25:19; 15:10







