Powrót na kort zalicza do udanych. Chwalińska w ćwierćfinale

Awatar Dawid Kwiatkowski

Czołówka kobiecego tenisa może mówić o końcu sezonu, lecz dla zawodniczek walczących o pierwszą setkę gra trwa w najlepsze. Maja Chwalińska pokonała Despinę Papamichail i awansowała do ćwierćfinału turnieju w Colinie.

Chwalińska zagra o półfinał

Maja Chwalińska po blisko miesięcznej przerwie wraca do rywalizacji na korcie. 24-latka nie pojawiła się w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie nasze tenisistki zagwarantowały sobie grę o kwalifikacje BJK Cup. Polka obecnie rywalizuje w turnieju rangi WTA 125 w Colinie. Gra w Chile działa bardzo dobrze na naszą tenisistkę, ponieważ Chwalińska odniosła już drugie zwycięstwo.

Na przetarcie szlaków w zawodach biało-czerwona pokonała Martinę Trevisan, spędzając na korcie ponad dwie i pół godziny. Wczorajszy pojedynek przeciwko reprezentantce Grecji był zdecydowanie łatwiejszy, lecz rywalka miała swoje pięć minut. Obecna 173. rakieta świata Despina Papmichai rozpoczęła drugą konfrontację z Polką od dwukrotnego przełamania. Po czterech gemach prowadziła 3:1, a za rogiem stała kolejna szansa na powiększenie swojego dorobku.

Ku ucieszy polskich kibiców Chwalińska nie dała się stłamsić i obroniła pięć breakpointów, dających jej drugiego gema. Od tego momentu Polka była tą dominującą stroną, przez co od stanu 2:3 nasza zawodniczka wygrała partię do trzech. Dyspozycja reprezentantki Polski nie wystarczyła wyłącznie na jednego seta.

Polka poszła za ciosem i pomimo przegranego podania w drugim secie zdecydowana większość gry układała się po jej myśli. Po 43. minutach gry Chwalińska zakończyła spotkanie wynikiem 6:1 i awansowała do ćwierćfinału WTA 125 w Colinie. O najlepszą czwórkę imprezy reprezentantka Polski zmierzy się z Leolią Jenjean (WTA 106.) lub Laurą Pigossi (WTA 195.).

______________________________
Maja Chwalińska 2:0 Despina Papamichail | 6:3; 6:1

Obserwuj portal w mediach społecznościowych