Polacy poza podium Mistrzostw Świata w Trondheim
Medal dla naszych skoczków był dziś poza zasięgiem. W konkursie drużynowym na dużej skoczni (HS 138) reprezentanci Polski zajęli 6. miejsce. Do rywalizacji stanęliśmy w składzie: Zniszczoł, Wolny, Wąsek oraz Kubacki. Gdyby przeanalizować każdego Polaka indywidualnie, najlepszą notę miałby Paweł Wąsek. Łącznie z 958.4 punktu zdobył 265,1. Polak wykazał się konsekwencją, bowiem w obu skokach wylądował na 131 metrze.
Reprezentanci Polski kończą zawody w najlepszej szóstce czyli zgodnie z przewidywaniami. Apetyt z pewnością był większy, ale złączając noty za wszystkie 8 skoków Do piątych Japończyków nie wiele zabrakło, bo 6,8 punktu. Jednakże do najlepszych drużyn strata była zdecydowanie większa. Różnica między nami, a strefą medalową wynosiła ponad 106 punktów. Przekładając to na odległość – gdyby Polacy oddali o 1 skok więcej (w okolicach 120 metra) niż brązowi medaliści niewykluczone, że nie wystarczyłoby, aby wejść na podium.
Kto w strefie medalowej?
Nie byli głównymi faworytami, ale odnieśli zwycięstwo. Reprezentacja Słowenii odniosła zwycięstwo w konkursie drużynowym. Złoci medaliści wygrali zawody z przewagą ponad 13 punktów. Słoweńcy wystąpili w składzie Lovro Kos, Domen Prevc, Timi Zajc oraz Anze Lanisek. O srebrny medal mistrzostw świata rywalizacja była najciekawsza i trwała do samego końca. Wygrali ją Austriacy. Wielcy faworyci do złota „ustąpili” miejsca na najwyższym stopniu podium, przegrywając o 13,4 punktu. Zespół złożony z Stefana Krafta, Daniela Tschofeniga, Jana Hoerla oraz Maxmiliana Ortnera trzecich Niemców wyprzedził o metr. Pełna klasyfikacja konkursu drużynowego dostępna na stronie fisski.com.






