Inter zrobił spory krok ku finałowi Ligi Mistrzów
Spotkanie rewanżowe nie rozpoczęło się w tak zawrotnym tempie jak mecz sprzed tygodnia, kiedy to na samym początku wynik otworzył Marcus Thuram. Choć na gola trzeba było czekać dłużej, prowadzenie analogicznie do zeszłotygodniowej potyczki pierwszy przejął Inter. Duma Katalonii straciła piłkę przy próbie rozpoczęcia kontry. Piłka trafiła do Denzela Dumfriesa. Holender skierował piłkę w stronę Lautaro Martineza, a snajper z Mediolanu pokonał Wojciecha Szczęsnego. Barcelona przystąpiła do próby odrobienia strat.
Kontra, która zainicjowali Katalończycy zakończyła się strzałem Daniego Olmo po piętce obrońcy Interu. Piłka wyszła za boisko – rzut rożny. Nie udało się również Yamalowi. W 35′ minucie to Inter się pogubił i Barcelona zaatakowała. Akcję napędził Pedri, który po tym jak przemieścił się kilka metrów przedłużył akcję w kierunku Hiszpana. Zwycięzca nagrody Golden Boy 2024 nie zdołała oddać strzału, a jednocześnie jego podanie nie zostało odebrane przez kolegę z drużyny.
Przed końcem pierwszych 45 minut Inter miał kolejne powody do radości. Lautaro Martinez został sfaulowany w polu karnym. Z pozoru Szymonowi Marciniakowi wydawało się, że obrońca Barcelony zagrał przepisowo i nakazał kontynuować grę. Jednak po analizie VAR Polak przyznał jedenastkę. Hakan Calhanoglu wykorzystał rzut karny, strzelając po ziemi w lewy dolny róg. Szczęsnemu zupełnie nie udało się wyczuć intencji Turka.
Pogoń Barcelony zakończona rzutem na taśmę Interu
Po powrocie na murawę półfinał Ligi Mistrzów zmienił się o 180 stopni. Już od samego początku piłkarze Flicka rozpoczęli pościg. Osiem minut od wznowienia rywalizacji Barcelona miała już na koncie gola kontaktowego. Miejsca w polu karnym było na tyle, aby Eric Garcia zamienił dośrodkowanie Gerrarda Martina na trafienie. Współpraca Hiszpanów dała nadzieję na odrobienie strat.
Nicolo Barella stanął przed okazją, aby Inter znów wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. Próba z dystansu Włocha była naprawdę obiecująca, ale na powiększenie przewagi nie pozwolił Szczęsny. Nerazzurri również mogli liczyć na swojego bramkarza, ponieważ Yamn Sommer popisał się kapitalną interwencją przy kontrze 2 na 3.
Kwadrans po gwizdku rozpoczynającym drugą odsłonę meczu ponownie Gerrard Martin popisał się celnym dośrodkowaniem. Tym razem odbiorcą został Dani Olmo. Gdy wszystko zmierzało do rozstrzygnięcia rywalizacji po dogrywce z pomocą przyszedł Raphinha. Brazylijczyk otrzymał podanie na skrzydło. Pierwsza próba trafiła prosto w Sommera. Bramkarz wybronił strzał, ale piłka trafiła ponownie do Raphinhi. Za drugim razem zawodnik Barcelony nie pomylił się, oddając strzał na dalszy słupek.
W doliczonym czasie gry atmosfera na San Siro sięgnęła zenitu. Francesco Acerbi w 93′ minucie zapewnił gospodarzom upragnioną dogrywkę i przedłużenie szans na awans do finału Ligi Mistrzów. Podanie zaadresowana do Włocha trafiło dzięki przejęciu Dumfriesa na wysokości linii pola karnego. Wówczas było po 3. Lamine Yamal na samym końcu miał piłkę meczową, lecz goalkipper Interu wybronił próbę młodego Hiszpana i Marciniak zakończył regulaminowy czas spotkania.
Inter po dogrywce zagra w finale!
Ponownie jak w pierwszym spotkaniu 90 minut zakończyło się remisem 3:3. Jednakże remis po drugim spotkaniu nie pozwala na zakończenie rywalizacji. Gospodarze dali kolejne powody do euforii dla kibiców, ponieważ Davide Fratessi znalazł wystarczająco miejsca do oddania strzału. Piłka zagrana przez Włocha była poza zasięgiem Szczęsnego, zatem Inter ponownie wyszedł na prowadzenie w meczu o finał Ligi Mistrzów.
Obie drużyny walczyły o to, aby drugą część dogrywki zakończyć optymistycznym z rezultatem. Próbował Lewandowski. Próbował dwukrotnie Yamal. Ale Szwajcar pracował na najwyższych obrotach, podtrzymując wynik 4:3 dla Włochów. Napór Hiszpanów trwał przez całą drugą część dogrywki, lecz linia defensywna gospodarzy była wystarczająco szczelna, by nie stracić bramki.
Finał Ligi Mistrzów na koniec maja
Najważniejszy mecz tegorocznych klubowych rozgrywek pucharowych zbliża się wielkimi krokami. Poznaliśmy już pierwszego finalistę. Do Interu dołączy jutrzejszy zwycięzca rywalizacji Arsenal-PSG. Paryżanie przystępują do spotkania z przewagą, ponieważ w pierwszym spotkaniu pokonali na Emirates Kanonierów 1:0. Wprawdzie Bayern w ćwierćfinale został wyeliminowany przez Nerazzurri, lecz finał Ligi Mistrzów odbędzie się na Alianz Arenie w Monachium. Wielki finał Pucharu Europy zaplanowany jest na ostatni dzień maja w sobotę.
________________
Inter 4:3 FC Barcelona | 21′ Lautaro Martinez; 45′ Hakan Calhanoglu; 53′ Eric Garcia; 60′ Dani Olmo; 87′ Raphinha; 90+3′ Francesco Acerbi; 90+8′ Davide Frattesi







