Pierwszy finał od ponad roku! Czy Hurkacz sięgnie po trofeum?

Awatar Dawid Kwiatkowski

Hubert Hurkacz zagra w pierwszym finale od czasów finału z Novakiem Djokoviciem w Genewie. Reprezentant Polski pokonał Argentyńczyka Romana Burruchagę i zmierzy się dziś o tytuł ATP Challenger 125 w Cagliari. Jego rywalem będzie Włoch – Matteo Arnaldi.

Hubert Hurkacz powalczy o tytuł

Na mecz o tytuł czekał ponad rok, a po bardzo złym początku sezonu występ w Cagliari smakuje jeszcze lepiej. Hubert Hurkacz po porażce w drugiej rundzie turnieju ATP 1000 w Madrycie z Lorezno Musettim zdecydował się na udział w turnieju niższej rangi. Przez ostatnie dni reprezentant Polski brał udział w zawodach rangi Challenger ATP 125 we Włoszech.

Aby dotrzeć do finału, Wrocławianin stoczył cztery pojedynki. Przeciwko Amerykanom – Svajdzie oraz Navie zmagania kończyły się dla Polaka bez straty seta. Pierwsze perturbacje rozpoczęły się dla biało-czerwonego w ćwierćfinale. Rywalem Hurkacz wówczas był Matteo Berretini. Pomimo, iż Włoch jest daleki od formy chociażby za czasów Wimbledonu 2021, kiedy ogrywał Polaka, w Cagliari z początku pokazał się z lepszej strony. Od drugiego seta podopieczny Gillesa Cervary przejął inicjatywę i awansował dalej.

Do analogicznej sytuacji doszło w pojedynku półfinałowym, kiedy rywalem Polaka był Roman Burruchaga. Argentyńczyk po wygranej partii wynikiem 6:4 rozpoczął partię od czterech breakpointów. Choć Hurkacz został dwukrotnie przełamywany, triumf odniósł po tie-breaku. W decydującej odsłonie biało-czerwony Wrocławianin przegrał jedynie trzy gemy, co dało mu awans do finału.

29-latek zmierzy się z Matteo Arnaldim, z którym zagra po raz pierwszy w karierze. Włoch od naszego reprezentanta notowany jest niżej o 40 pozycji. Awans w rankingu ATP zaliczy wyłącznie Hubert Hurkacz, bowiem 24-latek bronił punktów sprzed roku. Jeżeli wygra Arnaldi, reprezentant Polski może być pewny pozycji w szóstej dziesiątce, zajmując 53. lokatę. Włoch przy takim rezultacie zbliży się do zajmowanego przed tym turniejem 103. miejsca. Gdy wygra biało-czerwony, Wrocławianin powróci do TOP 50, gdy jego rywal spadnie o 24 pozycje. Start finału o godzinie 15:00.

Obserwuj portal w mediach społecznościowych