Dziki Warszawa z trzecią wygraną w sezonie
Gracze ze stolicy rozpoczęły sezon od zwycięstwa nad beniaminkiem z Krosna 95:80. Późniejsza seria trzech porażek w Orlen Basket Lidze zakończyła się przed tygodniem wygraną z Arką Gdynia. Choć nie bez problemów, ale koszykarze z Warszawy mogą mówić o kolejnym udanym spotkaniu. Dziki pokonały ekipę z Dąbrowy Górniczej 96:93. Regulaminowy czas nie wystarczył, aby wyłonić zwycięzcę.
Pierwsza połowa zakończyła się po myśli gospodarzy. Po dwudziestu minutach gry Dziki prowadziły na Hali Sportowej Koło 42:35. Z kolejnymi minutami sytuacja na parkiecie zaczęła ulegać zmianie. Choć w czwartej kwarcie gospodarze wyszli na dziewięciopunktowe (67:58) prowadzenie, koszykarze z Dąbrowy Górniczej zadbali o dodatkowe emocje w spotkaniu. Akcja toczyła się do samego końca, ponieważ jeszcze na dwie sekundy przed końcem wynik był po stronie gości. Ronald Curry Jr., trafiając dwa rzuty osobiste powiększył prowadzenie do trzech (85:82) „oczek”.
Bardzo prawdopodobne, że gdyby nie faul Marca Garcii MKS mógłby świętować zwycięstwo. Jednakże na linii rzutów wolnych stanął Grzegorz Kamiński, które wszystkie celne próby zamienił na remis po 85. Curry Jr. stanął przed szansą, aby zakończyć spotkanie przed dogrywką, lecz niecelny rzut zza łuku był potwierdzeniem dogrywki.
Sytuacja powtórzyła się podczas dodatkowego okresu gry. Dziki po celnym rzucie osobistym powiększyli przewagę na 10 sekund przed końcem. Drużyna MKS-u ponownie zaufała Curry jr., który znów nie zamienił rzutu na potrzebne punkty. Po rzucie sędziowskim Dąbrowa Górnicza zebrała piłkę, aczkolwiek po D. Booner nie zdołał podtrzymać gości przy życiu. Pełne statystki dostępne pod tym linkiem.
_________________________________
Dziki Warszawa 96:93 MKS Dąbrowa Górnicza | 23:21; 19:14; 20:23; 23:27; dogr. 11:8







