Nowa liderka światowego rankingu! Townsend numerem jeden

Awatar Dawid Kwiatkowski

Dla Taylor Townsend to historyczny wyczyn w karierze, ponieważ jeszcze nigdy nie była na szczycie. Amerykanka po awansie do finału turnieju deblowego w Waszyngtonie od poniedziałku będzie nową jedynką w grze podwójnej.

Amerykanka bez gry została numerem jeden

Po dziesięciu miesiącach panowania Kateriny Siniakovej przyszła pora na zmiany. Taylor Townsend po raz pierwszy w karierze w najbliższym oficjalnym notowaniu WTA zostanie pierwszą rakietą świata w grze podwójnej. W tym tygodniu Amerykanka wraz z Shuai Zhang wzięły udział w turnieju WTA 500 w Waszyngtonie.

W pierwszej rundzie pokonały bez większych kłopotów hiszpańsko-amerykański duet Bucsa/Melichar-Martinez. Gdy po drugiej stronie siatki stanęły Venus Williams i Hailey Baptiste, rozstawione z numerem „2” miały więcej problemów. Po zwycięstwie w super tie-breaku Townsend i Zhang awansowały do półfinału.

O awans do finału ich rywalkami miały zostać Emma Raducanu oraz Elena Rybakina. Debel ostatecznie oddał spotkanie walkowerem, co otworzyło Zhang i Townsend grę o tytuł w Waszyngtonie bez konieczności wychodzenia na kort. Taki obrót spraw zapewnił Amerykance dodatkowe punkty w rankingu i jak się okazało ilość jest wystarczająca, aby w poniedziałek zasiąść na fotelu liderki. Po turnieju w Waszyngtonie Townsend zostanie dopisane co najmniej (w zależności od rezultatu w finale) 315 „oczek”, co daje łącznie 7930 puntków. Siniakova będzie ich miała o 110 mniej.

 

Udany tydzień dla Townsend

Reprezentantka Stanów Zjednoczonych zdecydowanie lepiej czuje się w rywalizacji deblowej na korcie. W sobotę wieczorem powalczy o trzeci tytuł deblowy w tym sezonie. Rywalkami Townsend i Zhang będą Amerykanki – Sofia Kenin oraz Caroline Dolehide. Nowa liderka rankingu na swoim koncie zgromadziła trofea za Australian Open oraz turniej WTA 1000 w Dubaju.

Co ciekawe jej partnerką była Katerina Siniakova, którą Townsend wyprzedzi w poniedziałkowym notowaniu. Czeszka nie pojawiła się w Waszyngtonie ze względu na chęć gry przed własną publicznością w Pradze. Tenisistka dotarła do ćwierćfinału, przegrywając rozstawioną z numerem 1 – Lindą Noskovą. 

Finał w grze deblowej to nie wszystko co w tym tygodniu wypracowała Amerykanka. Taylor Townsend zaliczyła udany występ również w singlu. Wprawdzie musiała uznać wyższość Kanadyjki Fernandez, aczkolwiek po raz pierwszy w tym roku dotarła do ćwierćfinału imprezy WTA. Amerykanka dzięki dobrej grze w Waszyngtonie w poniedziałek będzie mogła cieszyć się z awansu nie tylko rankingu w deblowym, ale również singlowym.

Obserwuj portal w mediach społecznościowych