Leeds sprawia niespodziankę z United
W dolnej połowie tabeli Premier League dużo się dzieje. Gdy losy dwóch ekip są niemalże przesądzone, o ostatnie miejsce degradujące do Championship walka jeszcze trwa. Wśród czterech zespołów, które mogą skończyć w strefie spadkowej jest Leeds. Beniaminek przed swoim wczorajszym spotkaniem miał przewagę zaledwie trzech punktów nad 18. Tottenhamem.
Dla piłkarzy Daniela Farke poniedziałkowy triumf był na wagę złota. Zespół nie tylko oddalił się od potencjalnego spadku, lecz pokonał czołową ekipę tego sezonu. Czerwone Diabły w trwającej kampanii urośli w sile i na sześć kolejek przed końcem plasują się w najlepszej trójce. Szansa na ponowną ucieczkę przed goniącymi piłkarzami Unia Emery’ego została zmarnowana za sprawą Noah Okafora.
25-letni Szwajcar już w pierwszych minutach na Old Trafford wyprowadził gości na prowadzenie. Napastnik w polu karnym znalazł odrobinę miejsca, gdy dośrodkowanie Dominica Calverta-Levina zostało wybite przez obrońcę United. Gdy piłka trafiła pod nogi strzelca, ten strzałem po ziemi pokonał Senne Lammensa. Kłopoty z wybiciem piłki pojawiły się również ponad 20 minut później, czego konsekwencją był drugi gol. Tym razem Noah Okafor po serii główek obu zespołów wykorzystał nadlatującą piłkę do strzału z volleya. Choć na drodze próby stanął obrońca, efekt dla ekipy Leeds był bardzo satysfakcjonujący.
Ekipa Czerwonych Diabłów w drugiej połowie nasporzyła sobie więcej problemów. Poza stratą dwóch goli, w 56′ minucie stracili również zawodnika. Czerwoną kartkę otrzymał Lisandro Martinez za szarpnięcie Calverta-Levina za kitkę. Choć po asyście Bruno Fernandesa United strzelili bramkę kontaktową, trafienie Casemiro nie wystarczyło, aby pozostawić chociażby punkt.
_____________________
Manchester United 1:2 Leeds | 5′, 29′ Noah Okafor; 69′ Casemiro







