Amanda Anisimova żegna się z trenerem
Współpraca między Amerykanką, a Belgiem wydawała się układać bardzo dobrze. Amanda Anisimova w poprzednim sezonie pokazała się z świetnej strony, wygrywając dwa turnieje WTA 1000 i nie tylko. Do osiągnięć Amerykanki można również dopisać finały US Open oraz Wimbledonu. Wszystkie te osiągniecia tenisistka zdobyła, będąc podopieczną Hendrika Vleeshouwersa.
Belg dołączył do boksu reprezentantki Stanów Zjednocznych w 2024 r. Wcześniej 40-latek pełnił te same obowiązki dla dwóch innych tenisistek – Elise Mertens oraz Yanina Wickmayer. Dwa rozdziały z udziałem rodaczek dawno się zakończyły, aczkolwiek dziś również Vleeshouwers przestał być już trenerem Amerykanki. Amanda Anisimova za pośrednictwem mediów społecznościowych podziękowała byłemu szkoleniowcowi za wkład i zaangażowanie podczas okres współpracy.
W tym sezonie Amanda Anisimova najlepiej poradziła sobie podczas Australian Open, gdzie dotarła do ćwierćfinału. Amerykański duet Sunshine Double kończyła dwukrotnie na fazie 1/8 finału. Victoria Mboko pokazała nad nią wyższość w Indian Wells, zaś Belinda Bencić w Miami.







