Hubert Hurkacz z udanym początkiem turnieju w Chengdu
Nie tylko Kamil Majchrzak rozpoczął skutecznie zmagania na terenie Chin. Do akcji w turnieju rangi 250 stanął również Hubert Hurkacz (ATP 46.). Tyle, że Wrocławianin walczy o punkty w Chengdu. Jego droga do potencjalnego tytułu rozpoczęła się od pokonania Aleksandra Szewczenki (ATP 109.). Rozstawiony z numerem piątym pokonał Kazacha Szewczenkę 6:3, 7:6(10).
Krótkie, błyskawiczne gemy. Dwa przełamania. Mnoga ilość asów. Pod takimi znakami stała rywalizacja w ramach meczu pierwszej rundy w Chinach. Rzecz jasna wszelkie czynniki zagrały na korzyść reprezentanta Polski. Hubert Hurkacz zaledwie kilka minut od wyjścia na kort pogrążył swojego rywala przy serwisie. Gra Kazacha nie była w pełni wystarczająca, aby powalczyć o coś więcej. Przy stanie 5:3 Polak zwieńczył solidną partię, wygranym gemem do zera.
Widowisko w kolejnych minutach było bardzo schematyczne. Ten kto rozpoczynał, ten wychodził zwycięsko. Element serwisu był wyróżniającym się czynnikiem, bowiem w całym pojedynku zdobyto tak 27 punktów. Wrocławianin zaserwował 17 asów, Szewczenko 12. O losach partii musiał zdecydować tie-break. W nim emocji nie brakowało. Szewczenko miał aż pięć piłek setowych, ale Hurkacz za każdym razem wychodził z opresji.
Polak zachował zimną krew w najważniejszym momencie. Przy stanie 10:10 wypracował piłkę meczową, a chwilę później wykorzystał błąd rywala i zakończył spotkanie.
W drugiej rundzie Wrocławianin zmierzy się z Amerykaninem Martinem Dammem (ATP 106.). Jego następny rywal w 75 minut pokonał Japończyka Shintaro Mochizukiego (ATP 125.) Będzie to dla Hurkacza okazja do rewanżu za lutowe spotkanie w Montpellier, w którym niespodziewanie lepszy okazał się właśnie Damm.
________________________________
Aleksandr Szewczenko 0:2 (5) Hubert Hurkacz | 3:6; 6:7[10]









