Nie będzie powtórki z Rotterdamu. Musetti w finale Monte Carlo

Awatar Dawid Kwiatkowski

Pierwszy tysięcznik na mączce w sezonie 2024/2025 dobiega końca. O triumf w Monte Carlo powalczą Carlos Alcaraz i Lorezno Musetti, który na swojej drodze pokonał obrońcę tytułu Stefanosa Tsitsipasa.

Alcaraz stoi przed szansą

To co przy porażce Zvereva było wyłącznie matematycznymi szansami, teraz może stać się rzeczywistością. Carlos Alcaraz jutro nie tylko powalczy o pierwszy triumf w Monte Carlo. Stawką jutrzejszego spotkania będzie również pozycja wicelidera rankingu. Jeżeli Hiszpan wygra finał, ponownie zostanie drugą rakietą świata. Alcaraz w półfinale uporał się ze swoim rodakiem Alejandro Davidovichem Fokiną. 

Wyżej notowany Hiszpan już od samego początku prezentował się lepiej na korcie. Wprawdzie musiał bronić trzech breakpointów już w pierwszym gemie, po kilku minutach prowadził 0:3. Davidovich Fokina nie pozostał bierny i powalczył o dobry rezultat. Spotkanie nabrało dynamiki. Po tym jak odrobił straty ponownie utracił serwis. Alcaraz prowadził 2:5. W następnym gemie mógł zamknąć seta. Davidovich Fokina wyszedł z opresji i wyrównał. Do końca partii tenisiści konsekwentnie trzymali wynik, co poskutkowało tiebreakiem.

Alcaraz wyszedł na przewagę dwóch minibreaków, której nie stracił. W drugiej partii Fokina zaczął od straconego podania. Hiszpanie rozegrali 2 niezwykle wyczerpujące gemy, które potrwały kilkanaście minut. Oba z nich wygrał Fokina. Na 1:2 obronił 5 breakopointów. Natomiast przy kolejnym minimaratonie na 4:5, obronił 4 piłki meczowe. Alcaraz choć nie wykorzystał swoich szans przy serwisie rywala, przy własnym już to zrobił. 

 

Musetti dołącza do grona finalistów 

W tym położeniu Włoch będzie po raz pierwszy. Lorenzo Musetti po raz pierwszy w swojej karierze awansował do finału turnieju ATP 1000. Jego półfinał przeciwko Alexowi De Minaurowi trwał dwie godziny i 41 minut. Pierwszą partię zdominował Australijczyk. Włoch zdołał zdobyć wyłącznie jednego gema, którym częściowo odrobił starty. Zniwelowanie strat na 1:3 na nie wiele się zdało, ponieważ De Minaur zapisał na swoje konto wszystkie pozostałe fragmenty seta.

Rozpoczęcie drugiej odsłony odmieniło mecz. Musetti po raz drugi przełamał Australijczyka i chwilę później zakończył złą passę przy własnym podaniu. Od stanu 2:0 ponownie więcej do powiedzenia miał De Minaur. Z kolejnych pięciu gemów, 4 z nich. Włoch przełamał serię i doprowadził do stanu 4:4. Musetti na tym nie poprzestał. Australijczyk przegrał dziewiątego gema, który otworzył furtkę rywalowi. Włoch skorzystał z okazji i doprowadził do trzeciej partii. 

Choć Alex De Minaur był skuteczniejszy od rywala po pierwszym podaniu, po drugim wyraźnie odstawał. Wykorzystał to przeciwnik. Musetti jako pierwszy przejął inicjatywę, wychodząc na prowadzenie 2:1. Po tym jak rywal wyrównał, Włoch ponownie przełamał przeciwnika. Przy stanie 5:4 Musetti, aby wygrać mecz miał jedno zadanie – utrzymać serwis. Australijczyk nie pozwolił na to, wygrywając gema do 15. Set kończył się tiebreakiem. Choć lepiej rozpoczął do De Minuar, prowadząc 2:3, Musetti do zakończenia spotkania oddał zaledwie jedną wymianę. 

____________________________________

Alejandro Davidovich Fokina 0:2 (2) Carlos Alcaraz | 6:7[2]; 4:6 
(13) Lorenzo Musetti 2:1 (8) Alex De Minaur | 1:6; 6:4; 7:6[4]

Obserwuj portal w mediach społecznościowych