Nie będzie Polki w półfinale. Mertens lepsza od Świątek

Awatar Dawid Kwiatkowski

Iga Świątek odpadła w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Pekinie. Polka sprawiła niespodziankę, przegrywając z Elise Mertens 6:7[0]; 3:6. Belgijka zagra z Qinwen Zheng.

Elise Mertens wyeliminowała Igę Świątek

Poprzednie dwie konfrontacje zakończyły się zwycięstwem. Dziś prym wiodła reprezentantka Blegii. Elise Mertens w ramach meczu 1/4 finału pokonała Igę Świątek 7:6; 6:3. Pojedynek trwał niecałe dwie godziny. Polka popełniała zbyt dużo niewymuszonych błędów, które przyczyniły się do rezultatu.

Pierwszą partię zawodniczki rozegrały na pełnym dystansie. Jeżeli chodzi o ilość wygranych punktów, reprezentantka Belgii miała bardzo dobrą skuteczność (ponad 90%). Polce choć z dwoma potknięciami, skutecznie udało się za każdym razem wygrać jako serwująca. W tie-breaku Mertens rozegrała perfekcyjne zawody. Po siedmiu wymianach tablica wyników wyświetlił się wynik
0-7.

Na początku drugiej partii również Polka musiała się uporać z naporem Belgijki. Jednak po wymuszeniu błędu rywalki, Świątek  zamieniła break pointa na wygrany gem własny. Niżej notowana tenisistka zdołała dopiąć swego w późniejszej fazie seta. Po drugim wygranym podaniu reprezentantka Belgii zyskała kolejną przewagę za sprawą przełamania na 3:1.

Kolejne błędy Raszynianki umocniły Elise Mertens na prowadzeniu (5:2), niemniej Belgijka pod kątem taktycznym podejmowała właściwe decyzje. Światełko nadziei pojawiło się w w ósmym gemie. Polka po niewymuszonym błędzie Belgijki prowadziła 30-0. Jednakże w znacznej części dzięki podaniu rywalka miała pierwszą piłkę meczową.

W półfinale na Elise Mertens czeka już Qinwen Zheng. Chinka po udanym dla niej US Open również zdobywa sukcesy w Sznaghaju. Zawodniczka gospodarzy wyeliminowała w 1/4 finału Elinę Svitoline.

 

WTA Finals się oddala

Reprezentantka Polski prowadzi bezpośrednią walkę z dwoma tenisistkami o udział w tegorocznym turnieju mistrzyń. Gdyby Iga Świątek dziś pokonała Belgijkę w rankingu WTA Race przeskoczyłaby Ukrainkę Martę Kostyuk. Dzięki temu awansowałaby na 9. miejsce w zestawieniu, gdzie premiowanych jest osiem pań.

Wyznacznikiem, do którego biało-czerwona powinna obecnie dążyć jest Karolina Muchova. Ósma jest Linda Noskova, lecz po wygraniu Wimbledonu będzie mieć pierwszeństwo w przypadku gdy utrzyma pozycję w TOP 20 (utrzyma). Czeszka jest na siódmym miejscu i ma 816 punktów przewagi.

Ze względu na pierwszą z reprezentantek Czech podwójnie szkoda tej porażki. Awans do półfinału w Pekinu zniwelowałby straty o kolejne 180 „oczek”.

__________________________
(13) Elise Mertens 2:0 (8) Iga Świątek | 7:6[0]; 6:3