Maja Chwalińska wypada z gry
Do Buenos Aires reprezentantka Polski przyjeżdżała na świeżo po przegranej z Leolią Jeanjean w Colinie. W Chile Maja Chwalińska nie była w stanie przebić bariery ćwierćfinału turnieju WTA 125. Gra w Argentynie zakończyła się dla naszej tenisistki jeszcze szybciej, ponieważ wczoraj odpadła w drugiej rundzie turnieju. Pogromczynią biało-czerwonej okazała się być Varvara Lepchenko. Amerykanka po gładkim zwycięstwie z Brazylijką Pigossi o 1/4 finału musiała rozegrać blisko trzygodzinne spotkanie.
W pierwszej odsłonie triumfowała Maja Chwalińska. Polka po utraconym serwisie zdominowała pozostałą część partii, wygrywając sześć gemów pod rząd. Rywalkę naszej tenisistki ewidentnie coś powstrzymywało, gdyż przy własnym serwisie zdobyła zaledwie dwa punkty. Wraz z rozwojem spotkania obserwowaliśmy przemianę Amerykanki.
Po czterech gemach Lepchenko wyszła na prowadzenie 3:1 z przewagą przełamania. Wówczas ponownie inicjatywa wróciła na stronę Polki. Chwalińska wygrywając cztery odsłony miała piłkę meczową. Tym razem atut serwowania stał po stronie rywalki, dzięki czemu można było mówić o realnym powrocie. Uskrzydlona wyjściem z trudnego położenia Lepchenko doprowadziła do trzeciej partii, wygrywając 7:5. Choć Chwalińska przerwała serię oponentki, ta wypracowała sobie nową. Jej przewaga stała się nadto widoczna, kiedy wyszła na prowadzenie 4:1. I choć Chwalińskiej udało się zawalczyć o siebie i przedłużyć spotkanie do tie-breaka, na koniec decydującej odsłony poniosła klęskę.
_______________________________
Varvara Lepchenko 2:1 (8) Maja Chwalińska | 1:6; 7:5; 7:6[3]







