Największy ruch transferowy tego lata? Isak trafia do The Reds

Awatar Dawid Kwiatkowski

Ostatni dzień okienka transferowego rozpoczął się z przytupem. Wielka transakcja, o której mówiło się w kuluarach została zrealizowana. Alexander Isak podpisał kontrakt z Liverpoolem.

Isak ląduje w Liverpoolu

Deadline day rozpoczął się prawdziwą bombą transferową. Wszystko wskazuje na to, iż największy transfer tego lata został już zrealizowany. Zgodnie m.in: źródłami ESPN oraz Fabrizio Romano Alexander Isak podpisał kontrakt z mistrzem Anglii. Szwed po trzyletniej grze dla Newcastle przenosi się do Liverpoolu. Źródła są zgodne co do okresu, na który została podpisana umowa. Piłkarz będzie reprezentował barwy The Reds przez najbliższe pięć sezonów. Jednakże pojawiają się sprzeczne głosy odnośnie wartości, za którą przeszedł zawodnik.

Źródła Premier League przekazują, iż wartość umowy wyniosła 125 mln funtów, zaś ze środowiska byłego klubu jest przewija się kwota o pięć milionów większa. Romano w informacji zamieszczonej w mediach społecznościowych piszę, iż na całą transakcję składa się nie tylko sam zakup zawodnika, a dodatek solidarnościowy. umowy Niezależnie od kwoty piłkarz w najbliższych dniach zostanie zaprezentowany jako nowy nabytek The Reds.

 

Odejście było konieczne?

Zawirowania wokół szwedzkiego snajpera trwały od kilku tygodni. Sytuacja względem byłego piłkarza Newcastle zmieniała się diametralnie. Pierwotnie nieobecność Isaka w meczach preseasonie było spowodowana kontuzją uda. Z czasem trener ekipy Srok Eddie Howe deklarował, że Szwed „jest szczęśliwy w Newcastle, kocha zawodników, sztab i drużynę”, mając dużą pewność, że piłkarz pozostanie w klubie.

Jednakże akcja nabrała tempa po tym jak Isak publicznie zadeklarował chęć odejścia. Próbowano znaleźć porozumienie, ale oświadczenie opublikowane przez samego zawodnika rozwiało wszelkie wątpliwości względem jego przyszłości w Newcastle. W długim komunikacie napisał, że o odejściu przesądziły działania za zamkniętymi drzwiami. Isak, tracąc zaufanie do klubu oświadczył, iż zmiana otoczenia posłuży komuś więcej niż samemu zawodnikowi.

 

Prawda jest taka, że obietnice zostały złożone, a klub od dawna zna moje stanowisko. Zachowywanie się tak, jakby te problemy dopiero się pojawiły, jest mylące. Kiedy obietnice zostają złamane i zaufanie tracone, związek nie może trwać. Właśnie w takim stanie rzeczy się teraz znajduję – i dlatego zmiana leży w najlepszym interesie wszystkich, nie tylko mnieAlexander Isak

Obserwuj portal w mediach społecznościowych