Polki poza drugą serią
Na skoczni normalnej (HS 102) w konkursie drużynowym kobiet w Trondheim wzięło udział 12 nacji. O medal walczyły dzisiaj reprezentantki: Kazachstanu, Japonii, Słowenii, Norwegii, Polski, Stanów Zjednoczonych, Czech, Finlandii, Chin, Włoch, Austrii oraz Niemiec. Biało-czerwone wystartowały w składzie: Joanna Kil, Pola Bełtowska, Nicole Konderla i Anna Twardosz.
Nasze skoczkinie nie pokazały się z najlepszej strony, ponieważ z dwunastu drużyn, Polska skończyła przedostatnia. W konkursie drużynowym podczas mistrzostw świata pokonaliśmy wyłącznie Kazachstan. Podopieczne Marcina Bachledy zakończyły z notą 238.9. Jako pierwsza na belce usiadła Kil. Ona poradziła sobie zdecydowanie najgorzej ze wszystkich naszych reprezentantek. Skoczyła 57,5 metra. Potem było lepiej, ale mimo wszystko nasze skoczkinie wyraźnie odstawały od czołówki. Pola Bełtowska wylądowała na 77. metrze. Trzecia z naszych Nicole Kondrela skoczyła pół metra bliżej. Ostatnia na belce usiadła Anna Twardosz. Jako jedyna Polka skoczyła powyżej 80 metrów, lądując 84. metra.
Norwegia ze złotem w Trondheim
Choć Polki odpadły po pierwszych czterech seriach, rywalizacja o medale dopiero się rozpoczęła. Na najwyższym stopniu podium stanęła Norwegia. Każda z zawodniczek wykonała swoją robotę. Jednakże reprezentantki Skandynawii mogły liczyć przede wszystkim na Annę Odine Stroem. Norweżka w pierwszej serii skoczyła 100,5 zaś w drugiej serii skoczyła idealnie na rozmiar skoczni. A to dlatego, że Stroem wylądowała na 102.5 metrze. Srebrny medal powędrował do Austriaczek. Łączna nota Lisy Eder, Julii Muehlbacher, Jacqueline Seifriedsberger oraz Evy Pinkelnig. Na najniższym stopniu w Trondheim podium stanęły Niemki. Pełne wyniki dostępne na stronie fisski.com.
1. Norwegia 904.5
2. Austria 885.1 | -19.4 pkt
3. Niemcy 846.5 | -58.0 pkt
….
11. Polska 238.9 | -665.6






